Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bzowa Babuleńka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bzowa Babuleńka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 czerwca 2026

Rozdział 2. W śniącym świecie





 Przejście

Nie wiedzieli jeszcze, że to, co zobaczyli, było początkiem zmiany.

Raf wracał tam coraz częściej.

Już nie tylko z ciekawości.

Coś go przyciągało — nie miejsce, ale uczucie, które tam zostawało.

Za każdym razem, gdy wynurzał się ponad cienką warstwę ziemi, czuł lekkie napięcie.

Jakby coś w nim… rozciągało się.

Bea też to czuła.

— Zmieniamy się — przekazała mu obrazem.

Nie odpowiedział od razu.

Patrzył.

Tym razem postać nie była sama.

Obok niej pojawiło się coś jeszcze — mniejsze, nieruchome.

Nowe.

Ziemia była świeżo naruszona.

Raf zbliżył się ostrożniej niż zwykle.

Nie rozumiał tego, co widzi, ale czuł ciężar chwili.

Powietrze było inne.

Gęstsze.

Kobieta pochyliła się i dotknęła ziemi dłonią.

Raf po raz pierwszy poczuł coś ostrego.

Nie należało to do niego.

Nie należało do Poni.

To było… ludzkie.

Bea cofnęła się delikatnie.

— To boli — przesłała.

Raf zatrzymał się.

I wtedy wydarzyło się coś, czego nie potrafił już cofnąć.

Poczuł pragnienie.

Nie ruchu.

Nie poznania.

Tylko jednego.

Zrozumienia.




poniedziałek, 9 listopada 2020

Poniedziałkowo

 Szaro buro listopadowo i do tego poniedziałek. U mnie następny wolny dzień, bo dalej mamy wolne. Na początku mojego urlopu, a trwa on wiele miesięcy, bałam się co teraz...zabezpieczenie finansowe dostałam i za to moja ogromna wdzięczność. Problem to wiele godzin wolnego czasu i jak je zapełnić go będąc w obcym miejscu, do którego przyjechałam w celach zarobkowych. To było na początku, bo dalej doskonale zorganizowałam sobie godziny i teraz raczej strach jak to będzie, kiedy trzeba wracać do pracy, bo do lepszego, czyli robię co chcę, człowiek szybko się przyzwyczaja. 


Historyjka Bzowej Babuleńki podąża dalej, ale będzie rysowana co pewien czas, bo chcę też ćwiczyć inne rysunki. 

Taki Słodziak, poniedziałek powinien być słodki, żeby łatwiej było po weekendzie.


Mam kota;) W chnurce;)