Czy rozwój cywilizacji powoduje wzrost bodźców, które niekorzystnie oddziaływają na naszą psychikę?
Żyjąc w takim molochu wielkościowym jak Londyn, mogę się na ten temat wypowiedzieć, ponieważ dotyka mnie to codziennie. Mówi się o zbyt dużej ilości bodźców, które ingerując w naszą osobowość niszczą naszą pdychikę. Można to przyrównać to do migających lampek choinkowych, które mamy przed oczami cały dzień, ale, to często psychologowie mówią na te tematy ( nie obrażając psychologów), walczą o klientów. Jest nas dużo, a pracy mało więc walka jest na każdym polu i to właśnie są te bodźce, które często nawet silnych ludzi doprowadzają do stwierdzenia nie dam rady i muszę szukać pomocy. Człowiek od zarania wystawiony był na działanie różnych bodźcòw zewnętrznych i było ich tyle samo, czyli sporo tylko na miarę możliwości w danym etapie rozwojowym . Zawsze trzeba dźwigać dużo:) . Wraz z rozwojem możemy wytrzymać więcej, bo człowiek nastawiony jest -przeżyć i dopóki chcemy wszystko się udaje. Po dotarciu do Londynu nie byłam przerażona, bardzo mi się podobał. Poczułam się jak mrówka wśród olbrzymich gmachów i ruchu, który absorbuje nawet najmniejszy kawałek ciała. Byłam dumna z tego, że mogę brać udział w życiu ludzi, którzy tu mieszkali. Widziało się i widzi się wielkość myśli człowieka. Dawniej mieszkałam w malutkim malowniczym miasteczku, gdzie nie potrzeba zamykać drzwi, bo wszyscy się znają i złodziej zaraz zostałby zauważony. W Londynie ,,napadło,,na mnie tyle różnych odziaławywań, że można było się przestraszyć. Tu ludzie przyjeżdżali na Viktoria Staion i jak zobaczyli ogrom to wracali twierdząc, że nie dadzą rady. To nie jest prawda, to jest słuchanie się tych, którzy straszą lub pomagają w zły sposób. Głębokość jest dla każdego tylko nie wolno się bać. Trzeba być silnym człowiekiem, bo jesteśmy silni tylko nieraz o tym zapominamy. Co robić ze zbyt dużą ilością światełek, które kuszą rozstrajając psychikę, to jest proste należy je ograniczać. Zatwierdzać tylko te , które są ważne. Tak ja postępuję tylko to, co ważne i oczywiste dociera do mnie, potrzebne, a resztę wyłączam oddalając się, dzięki takiemu systemowi moja psychika jest w bardzo dobrym stanie, a ja potrafię żyć w Londynie. Nigdy nie będzie zbyt wiele, bo człowiek ma w sobie wbudowane możliwosci ograniczania tylko trzeba przestać się bać. Nie wolno ryzykować jak kaskader, ale bez ryzyka też nic się nie osiągnie. Jesteśmy uzależnieni od życia:) .
A jak wy robicie ze zbyt wielką ilością programów napadających na psychikę:)?
Przy okazji tego zdjęcia pokazuję moje nowe kolczyki zakupione w sh. Polecam wyszukiwanie biżuterii w takich miejscach, bo często można znaleźć ciekawe wisiorki czy inne zachwycacze;)
Tu moja nowa kurtka, którą znalazłam ostatnio w sh, jest ciekawa i pokarzę w stylizacjach.
Dziękuję za odwiedziny i zostawiane komentarze.