Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenomenal Us. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenomenal Us. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 sierpnia 2018

Phenomenal Us - Challenge 21

SŁUŻBY MUNDUROWE, NIE ZAWSZE JEANSOWE/ NOT ONLY DENIM UNIFORMS

 #phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenalussluzbymunduroweniezawszejeansowe #phenomenalusnotonlydenimuniforms


U mnie dosłownie lało od rana do wieczora, a liczyłam na godzinę przerwy w deszczu. Dobrze, że wystawiłam jakieś stojaki na korytarz, pod dachem bezpiecznie i ostatnie urządzenie ,,szlag nie trafi,,
Zdjęcia bez ostrości, ale przy takiej pogodzie trudno o lepsze przy moim sprzęcie, ale nie o to chodzi, ważne, żeby dobrze się bawić, pomijam fakt, że jesteśmy ciekawscy, bo sama nie jestem lepsza: )
Trochę się zezłościłam, bo niespodziewane otwarcie drzwi z naprzeciwka popsuło mi pierwsze kłapnięciem i musiałam powtarzać rolę, a powtórek nie lubię:).

W roli głównej dżins i bluzka z niby oznaką, zamiast bojowego czerwonego beretu, biały, kobiecy, niewinny. Nie sugerujemy się kolorem) Czarne dosyć ciężkie buty i realizacja zadania w moim wykonaniu).






Więcej zdjęć :Tu



















niedziela, 1 lipca 2018

Phenomenal Us-Challenge 17

Nasza grupa i kolejne zadanie:)

Boho


#phenomenalusboho #phenomenalus #phenomenaluschallenge

Phenomenal Us. Brawa dla grupy, że jest i działa.

Te wyzwanie jest mi bardzo bliskie, bo oznacza Bohemę, ludzi kreatywnych, inaczej podchodzących do wszystkiego. Patrzących na świat artystycznie. Tworzących pokojowe nastawienie do życia, chociaż sami mieli bardzo gwałtowne usposobienie, które często wyrażali strojem. Inaczej myślący nienastawieni na zdobywanie materii, tylko zasobów duszy: )
Wielkie słowa i powiało patosem, ale on nie jest taki zły, bo wyniosłe chwile to to, co mam zakodowane w snach innym rozumowaniu i pamięci, której nie potrafię wytłumaczyć. Moje obrazy i tęsknota za czymś, co trudno wytłumaczyć, bo nie ma słów na opis.
Nie utożsamiam się z boho, jest mi bliski i to bardzo, ale ja szukam połączenia damy z wizerunkiem drapieżnika: ), czyli dziewiętnastowieczna suknia, koniecznie z parasolem, połączona z kowbojkami. Taki wizerunek tworze i często stosuję. Nie dosłownie, ale tak składam elementy stroju pozornie nie pasujące do siebie, ale mnie tak dobrane pasują i wtedy świetnie się czuję i mam doskonały nastrój.

Długie sukienki w kwiaty, frędzle, etniczne elementy, bransoletki w sporej ilości to ten styl. Duże torby, torby z frędzlami, ale ostatnio można dodać torbę Chanel i też będzie fajnie. Moda nie rozstaje się z boho i oryginalne miksy są na topie.
Swobodne tworzenie, takie jest wyzwanie boho.
To zacieram ręce i tworze, żeby nie było nudno, to wybrałam długa luźną koszule, oczywiście w kwiaty. Przepasałam ją moim fredzelkowym paskiem, który miał pojechać do domu upsss jak dobrze, że jednak został. Jakbym czuła, że będzie potrzebny)
Moje wysokie, skórzane buty o fasonie kowbojek. Mówiłam, że dodaję)
Kapelusz w moim wykonaniu musi być. Sporo drewnianych bransoletek, pomarańcz, żeby dodać koloru. Wisiory i kolczyki z piórami. Do wszystkiego elegancka torebka, ala wiklina. Coś mi się wydaję, że Olka ma podobne zimowe buty i kto wie czy to nie cały komplet, tylko że ja mam torebkę, a Olka buty).


Bawie się stylem Boho:)

Elementy stylizacji znalezione w sh. 




Więcej zdjęć:  Tu
Nasze wspólne zdjęcie. Jak miło popatrzeć na nas :)







piątek, 22 czerwca 2018

Phenomenal Us

Już za nami kolejne 16 zadanie, tym razem był to dziki ogród. Postawiłam na dwa różne wzory kwiatowe w barwach uzupełniających i ciekawie to wyszło.
Moją stylizację można zobaczyć:
Tu

A to nasze wspólne zdjęcie, pięknie wyszło jak najbarwniejszy ogród:)










poniedziałek, 4 czerwca 2018

PHENOMENAL US-CHALLENGE 15

Piasek pustyni/ Sand of a Desert

#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenaluspiasekpustyni #phenomenalussandofadesert

Kolejnym wyzwaniem naszej grupy jest piaseczek. Do piasku nie mam obiekcji, zawsze lubiłam nim się bawić. Do dzisiaj lubię zakopywać swoją nogę, nie całą, tylko stopę, a jednak. Nie mogłam odżałować tych szarości, które otaczały mnie w marcu, kiedy udało mi się pojechać na Teneryfę. Marzec to bardzo dobry termin, bo ceny niskie, a tak jak pisałam w poście o pobycie tam to temperatury były w zakresie 30 stopni. Mnie to wystarcza. Złoty piasek można poszukać tam, ale w innym miejscu. W szarym jakoś nie wychodziło mi zakopywanie nogi: )
Kolor piaskowy bardzo lubię, bo kojarzy mi się z luzem, zapachem morza, wakacjami...WAKACJAMI: )
Oj...chciałabym znowu chodzić do szkoły i gwizdać na te egzaminy, bo dwa miesiące wakacji...
Tym bardziej, że znowu wpadłam w dziurę poszukiwawczą i analizy bytu i dobrze nie jest. Bo nie wiem, czy się chwaliłam, ale ja systematycznie przekopuję książki i internet w poszukiwaniu analizy innych ludzi w zakresie: Pamiętaj o śmierci. Tematu nie będę rozwijać, bo to nie jest tematem zadania, ale worki pokutne chyba były w kolorze piasku, albo się mylę: )
Tym razem chciałam zasłużyć na miano i postanowiłam nie iść na łatwiznę, bo mam ten kolor na drugim blogu i jedno zdjęcie zaprezentuję, a resztę ,można zobaczyć klikając na link.
Mam dzisiaj wolny dzień, bo tydzień temu był Bank Holiday, czyli taki wolny dzień od pracy, a ja mam go dzisiaj, bo w hotelu nie zawsze jest w tym samym dniu.
Zaplanowałam sesje na dzisiaj, pogoda miała być murowana i wymurowało ...pochmurny dzień i będę kląć, ale nie słyszycie, bo mogłam zrobić wczoraj zdjęcia, było pięknie słonecznie, ale pomyślałam: Mam cały wolny dzień i zdążę wstawić post, bo przez cały poniedziałek można, a tu ranek ciemny, no cóż, znowu załapią się mroczne zdjęcia jak to w Anglii.
Ten kolor kojarzy mi się z lnianymi materiałami, lekkimi bawełnami, jedwabiami, etaminami, batystami i zamszami, wszystkimi naturalnymi materiałami. Dlaczego zamsze widzę nie wiem, ale tak mi się kojarzy.
Dzisiaj postawiłam na moją romantyczną bluzkę, którą kupiłam z 10 lat temu i jest wykonana z bardzo cieniutkiego lnu. Do tego prawie identyczne lniane spodnie i wyszedł kombinezon. Nie zabieram koszyczka, bo ma żółte dodatki i można go zobaczyć w poście na drugim blogu. Postawiłam na jedwab i pomarańczowy dodatek. Bardzo lubię zestaw pomarańczy i lodów kremowych, a to byłaby plaża przy jeziorze Assal- Afryka, słona plaża i mam bzika na punkcie tego szmaragdowego jeziora. Miałam kiedyś taki sen, gdzie widziałam dokładnie to jezioro i siebie...i jak je kiedyś zobaczyłam w telewizji na filmie, bo przez wiele lat nie można było tam dotrzeć i zrobić filmu to mnie wmurowało i nawet kiedyś do podróżnika, który miała zdjęcia, bo był tam, pisałam i prosiłam o możliwość skopiowania zdjęcia. Powstał wiersz, ale to było bardzo dawno temu, wtedy miałam swoją stronę z wierszami...przepadła. Nie umiem dopilnowywać swoich zainteresowań: )
U mnie beż z pomarańczą, taką odrobinką. Romantyzm przy zachodzie na pustyni, dlatego lekka pomarańcza. nie wiem, czy widzicie to)  Wiem, że później na pustyni robi się zimno, ale ta chwila pomiędzy, bardzo lubię pomiędzy bo tak naprawdę to jestem leniwa, a pomiędzy daję możliwość przystanku).


Ponoć : Nie ma ...nie ma wody na pustyni:)
Jeśli dzisiaj tak pustynnie ma być, to oddam wam za darmo moje chmury:)
Przygarnie je ktoś? :)

Deszcz, zdjęcia robione w kapuśniaczku, trochę bałam się obiektyw ...
Pustynia londyńska ...wystarczy przymrużyć oczy i damy spokój temu boisku i dowód ...nie tylko oazy, ale zwykły kapuśnisk jest:) i nie zupa;)









To moje marzenie, które chcę zrealizować. Nie wiem kiedy, ale mam nadzieję, że się uda. Wyobraźnia...nie wiem. Pamiętam je nie wiem dlaczego. Chcę stanąć na brzegu i się przekonać, dlaczego je pamiętam. Spora wyobraźnia, może chce, żebym miała ciekawe doświadczenia).






Coś z tych nie uskrzydlonych

Aniele Boże stróżu mój…

pojawia się to co dobrze zna. brzegi jeziora Assal,
opłakane prze takich jak ona. kolejna próba
 przedostania się do innego wymiaru nieudana.
tęskni- tam czas nie dociera, nareszcie jest się
 bezpiecznym- nie dla niej.

 musi poskładać pojawiające się fragmenty pamięci.
  wyjąć te, które teraz będą potrzebne -nie, nie te!
 zostaw poranki pachnące latem. czy z niebem pod
 którym się kochałaś po raz pierwszy. szept przy uchu,
 dłonie błądzące po uwypukleniach ciała.

wie, że musi dotrzeć tam, gdzie uciekała. zawsze
 uciekała przed bólem. lawirując między jednym
 uśmiechem, a drugim. to będzie nie jej, tylko
 ten spotkany. musi nauczyć się skali- innej niż
 stosowana. temperatura wewnątrz to jest klucz.

nie jest zła ,tak jak inni, bo jest więcej podobnych.
 mała grupa dostaje się za pierwszym razem. dobrze
 mieć taką świadomość i pocieszać się tym.
omijamy nie widząc co będzie potrzebne po śmierci.
teraz wie, że to nie jest proste, bo jak zmusić siebie
do przykrego doznawania i jeszcze się cieszyć.

wargi układają się w  miły sposób. widzi barwny
 stragan, podchodzi- przecież znowu jest dzieckiem.
 kolorowe anioły z masy solnej. migają przyklejonym
 brokatem. bunt wewnątrz- wcale tak nie wyglądamy.
to bzdura z tym uskrzydleniem. mania przydzielania
sobie świętości. jeszcze nie wiecie, że to kara , dawana
samym sobie za głupotę przedtem.

światło czeka zawsze takie samo, tylko my nieraz
mamy nie pasującą temperaturę. już to wie,







Podróżując słowem

słone jezioro w Dżibuti


 rozchylił się dzień jak
 szereg muszli
 ze zbielałymi szkieletami

na brzegu Lac Assal
słone róże zawiązały
kryształowe płatki

stoję wspomnieniem
przywianym znikąd

wpatrując się w równą tafle
pod warstwą niby szkła
zatonął  odcień roślin

i tylko noc może to dzień
tu godzin się nie odlicza

wśród wulkanicznych skał
szara mgła zamknęła
spłakany kawałek życia







Tu




poniedziałek, 5 marca 2018

ART: Pop-art

Trudno było mi zmobilizować się, bo zimno i nieprzyjemnie na zewnątrz. Jeszcze zupełnie nie jestem zdrowa, to choróbsko ciągnie się długo. Gardło pobolewa i mam dalej katar, ale pomyślałam sobie, że jeśli wszyscy tak zrobią to pomysł, który mi się bardzo podoba, zakończy się i szkoda byłoby.
To kolejne wyzwanie naszej grupy.


Phenomenal Us

#phenomenalus #phenomenaluschallenge#phenomenaluspopart

Zawsze uważałam, że razem można zdziałać więcej niż w pojedynkę.
Mam parę rzeczy w stylu pop-art. Mając moje zamiłowania nie można nie mieć. Na poniedziałek wybrałam tunikę w stylu vintage i ozdobiłam ją jednym z moich kapeluszy. Był już na blogu, ale nie w takim zestawieniu. Całość dopełniają buty z zygzakami i mam nadzieję, że zaliczę zadanie)
Post opublikował się sam, bo nastawiłam datę i godzinę, ja jestem na wakacjach, mam nadzieję, że mi lotu nie odwołają, bo w Anglii się śnieżnie zrobiło i takiego czasu nie pamiętam. Był śnieg, zdarzało się mroźniej i śnieżnej, ale nigdy nie był tak długo. Cały tydzień takiej pogody, na lotnisku różnie może być, a to byłby pech. Odpukam na wszelki wypadek:).

Zdjęcia są, jednak zdecydowałam się je zrobić. W tej chwili ociepliło się i wszystko zaczyna topnieć. Zima się poddała i z tego  bardzo się cieszę, lot będzie bez stresu. Martwiłam się, jak będzie mróz i śnieg, to może być problem ze startem samolotu.












niedziela, 18 lutego 2018

HOT - NIE TYLKO "BLUE VELVET" - NOT ONLY 'BLUE VELVET.

 #phenomenalusinvelvet #phenomenalus#phenomenalusnotonlyinbluevelvet #phenomenaluschallenge

Zadania grupy Phenomenal Us bardzo cieszą i mobilizują do tworzenia stylizacji. Dzisiejsze zadanie to aksamit. Nie mam zbyt wielu rzeczy z tego materiału, a szkoda, bo jest bardzo elegancki i pięknie leży na figurze. Mam bardzo ładny szary żakiet i w pierwszej wersji pomyślałam go pokazać, ale do głowy przyszła mi inna koncepcja. Dół tej stylizacji to spódnica, która powstała po pocięciu  sukienki. Retro sukienka leżała i czekała na nie wiadomo co: ) Nosić jej nie mogłam, bo była zbyt retro, nawet z moim uwielbieniem takich rzeczy. Wglądałabym jak dama z dziewiętnastego wieku, a ja jednak uważam, że typowe retro rzeczy mogą zasilać kolekcje, można je kochać, ale tylko niektóre nadają się do noszenia codziennego. To, co minęło już nie wskrzesimy, a raczej możemy siebie postarzać o wiele lat, a tego nie chce żadna kobieta. Wykorzystuje pewne elementy ze stylu vintage, ale zawsze łącze je z nowoczesnymi. Blog to miejsce, gdzie mogę zaszaleć z dawnymi fasonami, ale w życiu dopasowuję inne stylizację, które czasami pokazuję: )
Dzisiaj jest to stylizacja, która przypomina dawny styl, mnie kojarzy się z kozackim kobiecym strojem. Jest trochę dziwna, ale o to chodzi, żeby pokazać w zadaniach coś innego niż to co może służyć w normalnych stylizacjach.
Spódnica potrzebuję dopracowania, ale tym zajmie się krawcowa, nie mam uzdolnień krawieckich, potrafię wykonać tylko ciach)
To małe szare, to jest niby bluzeczka zakupiona ostatnio podczas przecen. Sama nie wiem, do czego miała służyć, bo nawet dla młodej osoby, tyle nagiego brzucha, to trudna stylizacja i zimna)
Bluzka jest zawiązywana na kokardę. Nie pokazałam tyłu, bo zwyczajnie zapomniałam, ale może zdarzy się jeszcze okazja zademonstrować  mini bluzkę. Czerwone zamszowe buty dopełniają całości.













Nasze wspólne zdjęcie.




niedziela, 4 lutego 2018

Zorro i Meksykanki, czyli poncho lub peleryna/Zorro and Mexican capes and ponchos.

 #phenomenalus #phenomenalzorrosandmexicansincapesandponchos#phenomenaluschallenge

Phenomenal Us


To ten element garderoby, w którym nie wyglądam dobrze. Miałam poncha bardziej obszerne i zbliżone do właściwego, ale obserwując swój wygląd stwierdziłam nie, to nie dla mnie. Było u mnie kilka stylizacji z ponchem, już ich nie mam. Zostały mi takie krótkie do łokcia lub jeszcze krótsze, kiedyś noszono takie jako ocieplacz do sukienki. Poncha mają swoją historię i powinien to być wełniany prostokąt z otworem na głowę. Splot zależy od rodzaju, bo są też takie, które wykonuję się parę miesięcy. Wyjątkowo gruby splot i trudny do wykonania. Poncza przeciwdeszczowe bardzo popularne do stylizacji codziennej i można zaobserwować w wojsku. Mnie podobają się, tylko te krótkie, bo w innych źle wyglądam. Zawsze jak kulka zawinięta w papierek:)
Te, które pokazuję jest stylowe i zakładam je często do spodni. Dzisiaj w wersji z sukienką, z długimi skórzanymi rękawicami, szpilkami i torebką z puszystym pomponem.
Męczy mnie zaziębienie i zdjęcia powstały bardzo szybko. Do tego wszystkiego padał deszcz. Chciałam zrezygnować z wyzwania, ale zapisałam się i ja staram się być słowna. Nie lubię dwóch cech: spóźniania się, obiecania czegoś i niedotrzymania. Zdążają się sytuacje, gdzie słowo daliśmy i nie możemy dotrzymać go, ale staram się tego unikać.
Deszczowa, a właściwie mżawka, bo był to bardzo drobny deszcz, zaziębiona, bo gdzieś nabyłam wirusa.
Moja wersja poncha.








Wspólne zdjęcie:)




środa, 31 stycznia 2018

Wspólne zdjęcie, fioletowe wyzwanie.


#phenomenalusinultraviolet #phenomenalus #phenomenalusparticularlyinultraviolet #phenomenaluschallenge


Trudno opisać jak pochłonęły mnie
wyzwania i to, że jest grupa super kobiet, które potrafią w nich uczestniczyć. Zadania bardzo mi się podobają i będę starała się w nich uczestniczyć, oczywiście będą zdążały się wyzwania, w których nie będę mogła uczestniczyć, bo przypadek losowy lub szafowych:nie będę w stanie nic wyszukać. Na razie dobrze mi idzie, bo mam i tylko czasami będę trochę uzupełniać. Wszystkie dziewczyny się starają i tworzą przepiękne stylizację, to przyjemność je później oglądać. Jeszcze nie spotkałam takiego pomysłu jak nasza grupa, bo jest tu zabawa i wzajemna życzliwość. Wszystkie dobrze się bawimy, tworząc coś niesamowitego.  Tak ja to odbieram i bardzo cieszę się z przynależności do grupy. Powstaje coś niezwykłego.
 A tak wyglądałyśmy w nowym, fioletowym wyzwaniu.
Jesteśmy super babki. Dziękuję za możliwość udxiału, biję brawo z radości, a szczególnie zarządowi: Oli , Ani i Małgosi.