czwartek, 28 maja 2015

Mielone inaczej

Ten przepis pożyczyłam z bloga mojej imienniczki. Zaciekawiło mnie to, że wygląda jak zielona babka) dobry przepis dla tych, którzy wolą mięso od słodyczy. Przepis jest prosty, bo wystarczy 1.5 kg mięsa mielonego i wszystkie dodatki do mielonych klopsów. Od siebie polecam dodać albo kolorową paprykę, albo podsmażone pieczarki. Do wykonania takich mielonych potrzebna jest też włoska kapusta, którą należy sparzyć, żeby ładnie układała się w formie babkowej z kominkiem. Po jednej godzinie pieczenia wyłożyłam na talerz i mięsna baka dobrze się prezentuje.


środa, 27 maja 2015

Pachnidła i chęć wyboru najpiękniejszego

Co jakiś czas szukam tego mojego, najpiękniejszego zapachu. Chociaż mam już trochę lat to tylko lubię perfumy, ale nie znalazłam takiego , który byłby mój. Chciałabym mieć ukochany zapach tak jak kiedyś miała moja mama. Zapach z PRL, ,, Poemat,, ale w przeciwieństwie do Być może,, pięknie pachniał. Prążkowana klepsydra z czarną etykietką. Charakterystyczny ostro- słodki zapach. kiedyś szukałam go, bo chciałam zrobić przyjemność mamie, ale ,,wcięło,, go tak, że chyba już nigdy nie będzie w sprzedaży. Kierując się tym zapachem natrafiłam na Poison Diora i zapamiętamy go do końca życia. Dla mnie i mojej córki oznacza okropny duszący zapach, po którym bolała nas głowa, czyli obie jesteśmy na niego uczulone. Nie mogłyśmy go używać i nie wiedziałyśmy wtedy,że akurat ten zapach Diora zaliczany jest do jednych z najlepszych i jest w grupie najlepszych perfum. Dla mnie to brzydko mówiąc ,,śmierdziało,,- określiłyśmy go kiedyś z córką jako- paskudne krople walerianowe. Nie wiem, czy gust córki nie zmienił się, ale mój jest wciąż taki sam. W poszukiwaniu zapachu może kiedyś znajdę: ) poszłam do perfumerii i zawsze testuję trzy, bo tylko tyle potrafi rozróżnić nos ,,przeciętniaka,, i co widzę -Roberto Cavali- słodziutki, kobiecy zapach, prawdziwe landrynki: ) miłości nie wywołał, ale muszę przyznać, że przez jeden dzień bardzo mi się podobał. Wzięłam tester i w ciągu jednego dnia myślałam- podoba mi się... Na drugi dzień już nie. Wzięłam też tester Poison, a tylko po to, żeby poprosić o opinie znajomych mężczyzn, i zdziwiła mnie ocena. Cavali- coś w rodzaju słodka blondyna, a Poison....oooo jeśli weszłaby do biura kobieta pachnąca tymi perfumami to wiemy, że wchodzi ktoś z kim trzeba się liczyć-PARTNER ...i bądź tu człowieku mądry, jeśli dla mnie to śmierdziało:)