niedziela, 13 listopada 2016

Hat Attack - Style Crone

Na blogu Style Crone 40 atak kapeluszy. Podziwiam autorkę bloga nie tylko za gromadzenie pięknych kapeluszy, ale za jej siłę i radość życia. Czytałam jej wpisy od początku powstania bloga i wiem, że sporo przeszła trudnych dni. Zachowała uśmiech i wiele wspaniałych pomysłów. W tym ataku kapeluszy pokazuję żółty beret.

http://stylecrone.com/2016/11/01/hat-attack-40-mademoiselle-slassi/

Co miesiąc można dołączyć do Hat Attack i pokazać swój kapelusz.
Bardzo lubię kapelusze i gromadzę : ) oczywiście muszę poskramiać swoje chęci, bo nie dysponuję odpowiednim miejscem do przechowywania kolekcji, a trudno mi się z ulubionymi rozstać;)

Dzisiejsza stylizacja to połączenie retro kapelusza ze spodniami dresowymi i zamszowymi traperkami.
Sweter kupiony w zeszłym roku podczas dużych przecen, czyli w 2 dzień świąt.
Sweter-Mark Spencer

Dzisiaj świeciło słońce, ale było mgliście i zdjęcia nie są ostre. Mój letni plener zgubił liście i zaczyna przygotowywać się do zimy.
















Parę zdjęć w moim starym kapeluszu, jeden z najstarszych kupiony dawno temu, gdy miałam 35 lat. Kupiłam i czekał ... nie wiem dlaczego, ale lubimy się oceniać młodo wyglądasz lub staro. Wtedy jeszcze chciałam wyglądać powiedzmy na 20 plus:) lubiłam ten kapelusz, ale stwierdzono...bardzo poważnie w tym kapeluszu wyglądasz...i musiał poczekać do czasów gdzie mi to nie przeszkadza :)
Tak naprawdę to nie walczę o opinie...ale młodo wyglądasz...raczej staram się dobrze czuć i być taka, jaka jestem. Czy młodo czy staro to bez znaczenia? Znaczenie ma tylko zachowanie radości życia i dziecięcej fascynacji tym, co nas otacza.
Zaczynam zapuszczać włosy chyba z przekory, bo to już ostatni raz jak tym razem nie dam rady to już dam sobie spokój. Moje włosy wolno rosną przy stosowaniu rozjaśniaczy i farb chemicznych. Nie niszczą się aż tak bardzo i potrafią znieść wiele moich kaprysów, ale tak wolno wtedy rosną. Odstawiam wszystkie chemiczne farby i rozjaśniacze. Zaczynam następną przygodę z khadi, czyli ziołami, mam pewne doświadczenie, bo stosowałam już farby roślinne i było dobrze. Wybieram rudości, bo nie chcę brązów czy czerni, a w tych farbach tylko takie kolory można otrzymać. Za to: zdrowe mocno błyszczące włosy. W rudościach wyglądam dobrze, wiem, że lepiej byłoby w pasemkach takich jak w peruce, ale podniszczone włosy szybko nie będą rosły.






Za wszystkie odwiedziny i zostawiane komentarze serdecznie dziękuję.



sobota, 5 listopada 2016

Włosy i włoski:)



Pisałam ostatnio, że dobrze, jeśliby w zakładach fryzjerskich były
peruki, bo ułatwiłoby to decyzje. Myślę o takich kobietach jak ja, które chciałyby mieć dłuższe włosy, bo mają krótkie lub mają długie i chcą mieć krótkie. W obu przypadkach jest to stres. Przy krótkich przechodzących w długie potrzeba siły woli i braku luster, a drugi przypadek może doprowadzić do depresji, kiedy zobaczymy się nie tak jak oczekiwałyśmy. Proponuję wydać małą sumę, bo w tej chwili nie potrzeba dużej sumy na perukę, można zakupić bardzo tanio. Dobór fryzury nie jest łatwy i nawet najwięksi styliści mają z tym problem
Oglądamy modelki, aktorki lub inne znane kobiety i chcemy wyglądać podobnie. Piękne modelki w idealnie dobranych fryzurach, kolorach włosów to kusi do zmian. Całe życie noszę, krótkie włosy, a tak bardzo podobają mi się długie...
Dlaczego krótkie?
Mam tak, a nie inaczej ukształtowaną czaszkę i do tego moje rysy twarzy, które do regularnych nie należą. Chociaż nie są regularne i modelowe to je lubię;) Całe życie zmagam się z chęcią posiadania dłuższych włosów i mam czas zapuszczania, po osiągnięciu dłuższych po wielu tygodniach mordowania się z odrastającymi włosami idę ściąć. Dlaczego ścinam? Źle wyglądam w dłuższych.
Tym razem zafascynowała mnie fryzura z peruki, pomyślałam dłuższe włosy dla mnie...
Zawsze myślałam, że wybieram nieodpowiedni fason dłuższej fryzury. Nie jest to prawda, bo źle wyglądam w dłuższych włosach.
Tym razem zakupiłam perukę, żeby się później nie rozczarować. Peruka jest najbliżej fryzury, którą mogłabym mieć i da prawie właściwy obraz. Oczywiście dochodzi do tego gęstość włosa i jak rosną na głowie;)
Peruka jest w kolorze, który wybrałam szukając koloru dla zgaszonej jesieni. Po założeniu zostałam uleczona i z koloru, czyli mysz z blond pasemkami, zostaje rudasek. Fason: moje krótkie potargane są najlepsze tylko będą trochę dłuższe z pasemkami nachodzącymi na pliczki i uszy.
W stosunku do mnie upada teza, że tylko 6 cm od brody do końca ucha, bo ja mam 10 cm i nie powinna pasować krótka fryzura, a jednak pasuję najlepiej.

Zdjęcie z internetu












To zdjęcie jest wyjątkowo udane, bo ja bardzo dobrze wyglądam z profilu;)

Te kosmetyki ratują moje włosy przed zniszczeniem. Odkryłam je parę lat temu, kiedy fryzjerka spaliła mi blond i odpadł tył włosów...pech albo szczęście, bo byłam wtedy w trakcie zapuszczana włosów i sięgały do brody;)


Ostatnio używam farby L'oreal mango i jestem z niej bardzo zadowolona: piękny kolor, który długo utrzymuje się na włosach. Płowieje bardzo ładnie  do złotego rudego. W nowej znalazłam balsam, który przedłuża kolor. Jeszcze go nie stosowałam, ale w instrukcji jest po 4 tygodniach stosować przez 10 minut, czyli nie trzeba będzie stosować
często farby, a to jest dobre dla włosów.




Polecam też złotą pomadkę moja jest niedroga, bo dałam za nią 2 funty firma L.A Color
Widziałam w L'orealu bardzo podobne. Nie lubię tradycyjnych mkp dla starszych pań: wszystko stonowane i matowe. Moim zdaniem błysk bez przesady odmładza i ciekawa pomadka robi to samo.  
Złoty świetnie będzie prezentować się latem, ale i teraz ładnie rozświetli twarz.