Sukienka, która zrobiła furorę, odsłaniając uda Marilyn Monroe. Film ,,Wdowiec,, i słynny podmuch metra. Kokieteryjny uśmiech aktorki, która w uroczy sposób stara się zapanować nad materiałem. Uszyta ze zwiewnego materiału, dół plisowany, a góra ze sporym dekoltem. W takich fasonach Marilyn wyglądała zjawiskowo, bo fason podkreślał jej idealną figurę. Sukienka w kolorze białym, na moim zdjęciu jest mała zmiana, bo zrobiono różową, ale w oryginale była biała. Wspominałam, że będę starała się dodawać do bloga tylko zdjęcia, które są w moim posiadaniu, a kiedyś kupiłam takie:) Po śmierci Merlin nazywana Subway Dress trafiła do jej projektanta hollywoodzkiego kostiumografa Williama Travilla, po jego śmierci znalazła się w zbiorach aktorki Debbie Reynolds. Gromadziła ona filmowe pamiątki. Jak to w życiu bywa raz u góry, raz na dole, aktorka zmuszona złą sytuacją finansową wystawia sukienkę na aukcję, cena wywoławcza to 2 miliony dolarów. Fason ponadczasowy i dodający uroku podobnym figurom, szczególnie takim jak figura aktorki, czyli klepsydrom, bo Marilyn była idealną klepsydrą. Ciekawe czy myślała kiedykolwiek, że dzięki jednemu kadrowi i jej urokowi sukienka może być tyle warta:).
sobota, 22 kwietnia 2017
czwartek, 20 kwietnia 2017
Moda ze starych żurnali
Co pewien czas będą pojawiać się posty związane ze starymi żurnalami. Interesują mnie one, bo są ciekawe i zatrzymały czas dawnych lat. Myślę, że miło będzie cofnąć się do starych czasów i pooglądać stylizacje naszych mam czy babć, a może uda mi się dotrzeć do jeszcze starszych, kto wie Anglia to stary kraj i takich perełek jest bardzo dużo. Ideą mojego bloga jest stworzenie miejsca, w którym i ja i odwiedzający będą dobrze się czuli. Nie zależy mi na dużym rozmachu i od początku tak było. Jak cofam się do początków mojego blogowania i to na komórce; ) No cóż, blog to proces, a że wszystko robię sama, to ten proces trochę trwa. Od początku w moim założeniu było przypominanie dawnych stylizacji i stylu życia. Uważam, że miało wiele uroku, a rzeczy były piękne. Czas się zmienił i nie można moim zdaniem wiernie naśladować tego co przeszło, bo to już było i nie wróci. Można dodawać pewne elementy, bo to ciekawie wygląda, ale cała retro stylizacja w codziennym życiu to dziwne zjawisko. Natomiast patrzeć na stare zdjęcia zawsze można i będę starała się co jakiś czas dodawać takie posty.
Dzisiejsze zdjęcia pochodzą z miesięcznika dla pań-Modern Woman. Jest to numer kwietniowy z roku 1953.
Sporo przedstawionych jest wiosennych butów,ale fasony są bardzo podobne do współczesnych. Nie ma naszych wysokich szpilek i to tylko różni tamte kolekcje. Warto przyjrzeć się rozkloszowanym spódnicom i płaszczykom. Biały strój kąpielowy nie różni się od dzisiejszych. Bardzo mi się podobają kapelusze, a szczególnie ze strony tytułowej.
Na okładce magazynu June Clark, kapelusz zaprojektowany specjalnie dla Modern Woman przez Jenny Fisher.
Ta sama firma po latach:) bardzo ją lubię:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






