Jak mawiał Mały Książę :Wszystkie te żyjątka chciałoby się zostawiać na później by ,,oswoić je,,
Ja nie łapałam motyli, tylko kolorowe żuczki i trzymałam w puszce. Taka byłam straszna jako dziecko-niestety. Na szczęście dla tych, co lubią łapać motyle stworzono słoik ze sztucznym:).

zródło: Planet Toys
Złapać całe piękno, które nam dano i to za darmo. Tak chciałabym je zatrzymać i podzielić się nim tu: ) Nie wiem, dlaczego nie cieszy nas to co jest w zasięgu ręki. W tych czasach wszyscy możemy dotrzeć do tego, co kiedyś było tylko dla nielicznych i do tego musieli oni włożyć majątki w różne wyprawy, żeby zobaczyć. Teraz możemy widzieć bez dużego majątku. Nie trzeba mieć, bo my to ulotność, która była i będzie. Ja to to, czego nie można dotknąć. Nie potrzeba kierować się naszym ziemskim rozumowaniem. Mamy wszystko, bo mamy wyobraźnię i pojęcie wieczności. To jest proste do zrozumienia. Jeśli wszystko stracę czy stracę siebie? Nie ja będę dalej, ja trwam...bo ja to nie materia: ) Coś, co powstało zawsez będzie i nie zginie, bo nie ma wymiaru materialnego i nie ma kształtu. Tak jak ja wewnątrz siebie , tam gdzieś . gdzie wiem i znam to moje ja:)
Nie wszystko, co nie podlega naszemu wymiarowi piekna jest brzydke, trzeba akceptować też kształty odbiegające od ułaskawionych.
Ja chciałabym takiego przyjaciela: )
ĆMA WENEZUELSKA.
A teraz ja w stylizacji...ćma, bo zawsze motylki, motyle. Nie ja stworzę stylizacje nocnego motyla.
Zdjęcia Nikonem ze statywu, przepraszam nie umiem jeszcze wyznaczyć odległości. Na jednym zdjęciu prawie mi się udało złapać mnie całą. Pewnie teraz na blogu będzie czas zdjęć w częściach, ale ostrość jest lepsza: )
Prosta bluzeczka z fruwającymi rękawkami i z czarną...to nic, że wygląda jak motyl, to ma być ćma.
Sandałki zakupione na EBay w dobrej cenie.
Bluzka ma naszyte czarne koraliki więc u mnie biżuterii 0, nie lubię przeładowania. Spodnie już występowały w zeszłym roku, nadal goszczą w mojej szafie. Włosy: henna ma już ponad miesiąc, więc można zobaczyć jak rzadko trzeba ją kłaść, a ja myję włosy codziennie.
Zdjęcia Nikonem ze statywu, przepraszam nie umiem jeszcze wyznaczyć odległości. Na jednym zdjęciu prawie mi się udało złapać mnie całą. Pewnie teraz na blogu będzie czas zdjęć w częściach, ale ostrość jest lepsza: )
Prosta bluzeczka z fruwającymi rękawkami i z czarną...to nic, że wygląda jak motyl, to ma być ćma.
Sandałki zakupione na EBay w dobrej cenie.
Bluzka ma naszyte czarne koraliki więc u mnie biżuterii 0, nie lubię przeładowania. Spodnie już występowały w zeszłym roku, nadal goszczą w mojej szafie. Włosy: henna ma już ponad miesiąc, więc można zobaczyć jak rzadko trzeba ją kłaść, a ja myję włosy codziennie.
Podziwiamy ćmy:)








































































