poniedziałek, 5 listopada 2018

PHENOMENAL US - CHALLENGE 30



Babcina elegancja/ Granny's Chic








#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenalusbabcinaelegancja #phenomenalusgrannyschic
Babcina elegancja będzie zawsze kojarzyła mi się z haftami, koroneczkami i chustami. Poszłam na łatwiznę i cały post jest na filmiku:)



Ciekawostka żakiet znaleziony w Charity Shop, nie był tani, ale pieniążki poszły na choroby serca, a sam żakiet trudno byłoby kupić, ponieważ jest niemieckiej, dosyć ekskluzywnej firmy Eugen Klein. Ta Firma szyje wszystko z wysokogatunkowych materiałów, przez to rzeczy ich produkcji są bardzo drogie. Mój żakiet to 80 procent wełny, jest ciepły i miły i w kolorze, który mi bardzo odpowiada i jest dla mojego typu urody odpowiedni.



Więcej zdjęć:  Tu





niedziela, 4 listopada 2018

Modowe inspiracje

Moje przemyślenia na temat mody były spowodowane, tym co lubię , a co mnie denerwuję. Mnie jako jednostkę, bo nigdy nie staram się nikogo krytykować, życie mamy jedno więc po co sobie i komuś je utrudniać. Wiem sama po sobie, że jesteśmy uzależnieni od oceny drugiego człowieka to mobilizuje, ale też doprowadza do zatrzymania działania, jeśli to będzie stała krytyka. Lubię swobodnie podchodzić do życia, jako osoba wierząca, ale mająca swoją filozofię co nie spodoba się ludziom konserwatywnie podchodzącym do spraw religijnych. Dawno temu, kiedy na lekcjach Religi czytaliśmy o życiu świętych i poznawaliśmy je w kwestii historii, mnie spodobał się święty Franciszek z Asyżu, bo jedyny wesoły i już więcej nie będę tłumaczyć)
Lubię podchodzić do życia na wesoło i z humorem, może za bardzo na luzie przez to mam różne życiowe problemy, ale to jest nieuleczalne i musi pozostać, bo to jestem ja.

Moje stylizacje zawsze tworzyłam w oparciu o moje potrzeby. Zastanawiałam się wielokrotnie nad tym, czy ja nie jestem zarozumiała, bo nie chciałam nigdy taka być, ale ja zawsze podkreślam siebie i swoje różne uzdolnienia dlatego nigdy nie promowałam modowych nowości, wizji projektantów, bo mnie to męczy. Na pierwszym miejscu stawiam siebie i moją indywidualność, bardzo lubię ją i uzupełniam stylem. Nie wiem, czy to styl, bo styl to miłość do pewnego rodzaju zestawów, a ja lubię mieszać i zmieniać się nieustannie. Artystyczna dusza dobija się i mamy później moją różnorodność.
Ubrania dalej wyszukuje w londyńskich Charity Shop, można tam znaleźć rzeczy niepowtarzalne, a jednocześnie pieniądze przeznaczane są dla ludzi chorych. Wszystkie te sklepy zbierają pieniądze na słuszny cel i to mi się bardzo podoba.






Więcej zdjęć Tu