sobota, 24 listopada 2018

Modowe inspiracje

Sukienka z lat 80 jest to oryginalna kieca Wyszukana w ostatnim czasie i zachwycam się jej krojem. 


Pewnie, tylko ja tak mam, że ostatnio wszystko mnie denerwuje. Dlaczego tak jest?
Bo denerwują mnie rady, wyszukany styl życia innych ludzi. Panoszenie się porad opartych o stylizację, które są ciekawe, ale dla szarego człowieka nieosiągalne przez ceny. Rady typu tak możesz ubierać się, powtórz to w tańszym wydaniu. Mój zmysł estetyczny odrazu mówi: NIE, bo to tak jak z torebką ze skaju z naklejonym plastikowym znaczkiem Chanel-oropne. Rzeczy projektantów są w tak wysokich cenach, że niedostępne dla zwyczajnego człowieka, a czajenie się i wyszukiwanie kodów rabatowych? Na to zapracowany człowiek nie ma  czasu i nawet jak zdobędzie taki kod to i tak cena jest za wysoka. Nie rozumiem tego, bo dlaczego obraz kogoś interesującego często nie osiąga ceny wysokiej, a rzecz zaprojektowana często tak. Sekret tkwi w pieniądzach i tym, że projektanta często popierają bogaci ludzie. Chyba jestem idealistką, bo coraz bardziej męczy mnie podział i granicę. Nigdy nie uważałam się za kogoś gorszego. Moja miara to to, co masz w sercu i czy potrafisz coś od siebie. Szaro biała sukienka przy okazji marudzenia, ale to listopad i wypada marudzić i się buntować, bo często popierając, niszczymy ideały.
Sukienka jak na stare czasy o bardzo ciekawym fasonie. Spodobał mi się kołnierz i komentarz, który dostałam na Instageamie: Disnejowska księżniczka, chodzi o sukienkę i nie o mnie, żeby nie mylić. A swoją drogą to miło w moich latach dostać taki komplement.










  Filmik na YouTube i chwila ze mną:)





czwartek, 22 listopada 2018

Z moich myśli

Czy ktoś ma duży talent, czy mały? To jest bez znaczenia, najważniejsze, że chce nam dać piękną chwilę, krótki czas, my i coś, co nas zachwyca. Warto zapomnieć o tej szybkiej autostradzie, pogoni za pieniędzmi. Przystanąć na chwilę i przyjrzeć się temu, co nas otacza. Zachwycić tym, co daje drugi człowiek, żeby przykryć ciemniejsze barwy, bo one zawsze będą walczyć i natura jest podwójna i zła i dobra. Przyglądając się chodnikowej Mona Lizie zaczynam się uśmiechać mój czarniejszy obraz został za mną, musiał się poddać. Teraz pobiegłabym w stronę słońca i podziękowała za to, że jestem i za to, że można tworzyć, nadać kształt marzeniom. Bez myśli o pieniądzach, po prostu, żeby dzielić się umiejętnościami, żeby życie było piękne. Nie ma znaczenia, że ten człowiek w taki sposób zarabia, żeby przeżyć. Musi uzbierać pieniądze na chleb, umie to i podziwiam jego umiejętności. No cóż, artyści często żyli w nędzy, ale liczy się idea dawania pięknych chwil, bo teraz jestem lepsza.