Trochę mnie tu nie było, bo miałam fazę instagramową i przemyśleniową :).
Wolniejsza się zrobiłam...to blisko do 60 daje popalić, a obowiązków, tyle samo.
Instagram łatwiejszy, bo zrobię zdjęcie i daję, czasami coś krótkiego napiszę i tak utrzymuję to, co udało mi się tam zrobić.
Żeby profil żył, to trzeba stale dodawać zdjęcia i to starać się o ciekawe, a to zabiera czas.
Zainteresowanie ludzi też ma wpływ, bo działa mobilizująco. Na blogu nie miałam nigdy takiego jak tam. Jakość zdjęć i brak czasu powoduje, że blog może słabo konkurować z bardziej dopracowanymi.
Nie wiem na jak długo, ale postanowiłam ożywić mojego bloga. Szkoda wielu lat pracy.
Zawsze lubiłam anioły i już kiedyś był podobny wpis.
Tu
Dzisiaj kapelusz, który sama sobie kupiłam na 56 urodziny. Jest to oryginał z lat 50 wykonany przez Mr Kurt. Jest cały aksamitny i ma zabawne czerwone kokardki oraz piękne strusie pióro. Czekał na chwilę aż dobiorę do niego sukienkę. Niedawno przechodząc obok sklepu,, Ryski ,, dostrzegłam na wieszaku przeceny idealną, błękitną z koronkami. Przypomina anielskie suknie i do tego dobry skład, bo mieszanka jedwabiu z wiskozą, a w cenie 6 funtów.
Mnie bardzo podoba się taka sukienka zabudowana. Myślę, że mylimy się ubierając coraz odważniejsze i pokazujące coraz więcej ciała. Można to zauważyć na Instagramie, panie chcąc mieć sporo polubień bardzo często stosują zdjęcia roznegliżowane i bardzo obcisłe stroje. Pewnie marudzę, bo jednak blisko 60 ...a może mam rację ?
niedziela, 20 października 2019
sobota, 6 lipca 2019
Londyn Elan Cafe
Jestem introwertyczką, nie jest to miłe, ponieważ ten rodzaj psychiki jest skazany na niepowodzenie, do którego dążymy sami. Nie jest też z nami łatwo żyć, ponieważ wszystko odbieramy na nie. Do tego dochodzi fatalistyczne odbieranie życia. Kiedy byłam dzieckiem wiedziałam, że jestem inna od rówieśników i starałam się ich obserwować, dzięki temu doszłam do wniosku, że muszę stale walczyć ze sobą. Zauważyłam, że stałabym w miejscu i czekała na nie wiadomo co lub rozmyślała nad bezsensem wszystkiego- bardzo lubię: ) Trudno mi jest zmusić siebie do spraw i rzeczy oczywistych, lubię robić to, co sprawia mi przyjemność, a bardzo wolno wykonuję inne obowiązki, które trzeba, żeby żyć. Nie jest łatwo być introwertyczką, bo najczęściej są to smutni ludzie. Tak kiedyś stwierdziła oglądając moje zdjęcia z dzieciństwa mama, na wszystkich jesteś posępna: ) Na szczęśćie można zauważyć, że od tego czasu bardzo się zmieniłam i postarałam się wiele w sobie zmienić. Staram się pracować ze sobą i ineteresować różnymi sprawami. Rozwijać to, co lubię i pracować z tym, czego dosłownie nie znoszę:).
Wiele moich niepowodzeń to brak samodyscypliny i marnowanie wielu uzdolnień, miałam szansę w wielu dziedzinach odnieść sukces, bo ma sporo uzdolnień, ale w życiu sam talent nie wystarczy musi być praca i trochę szczęścia. Przeszłam już połowę życia ( tak myślę: ) może większą część więc pracuję ze sobą dla siebie, dla własnej przyjemności. Lubię wyszukiwać ciekawe ubrania, czytać, pisać i malować obrazy: ) Kocham zwiedzać, ale to jest ograniczone moim budżetem.
Pokochałam też Londyn, dzielę go z Polską. Mój kraj jest na pierwszym miejscu i wiem, że przyjdzie czas i będę musiała opuścić Anglię i Londyn. Nie będzie to łatwe, bo człowiek wiąże się z miejscem, w którym mieszka, wiele wspomnień i możliwości i tego będzie mi brakowało.
Dzisiaj zabieram was do cukierni. Jest to śliczne miejsce, tak to można określić. Nie jest to duża cukiernia raczej malutka, ale jaka słodka w wystroju i w różnych smakołykach. Raj dla łasuchów. Kawiarenka Elan Café. Podaje adres, może ktoś zechcę tam posiedzieć, bo warto. Włożyłam sukienkę oczywiście różową od Laury Ashley i zamówiłam różowe ciastka. Zjadłam dwa i popijałam kawą ze serduszkiem: ) Ciastko było udekorowane listkiem naturalnej róży ze złotym lukrem ach...:).
Ceny bardzo wysokie, ale to dlatego, że wysoka jakość ciast i do tego mamy obsługę, która jest na każde nasze życzenie. To obsługa zrobiła nam zdjęcia, bo byłam z koleżanką.
Takim najchętniej podjechałabym do tej kawiarenki, bo pasuje ech:)
Stacja metra:South Kensington
239 Brompton Road
SW3 2EP
Po drodzę podziwiam bardzo czystą dzielnicę i piękną katedre.
Wiele moich niepowodzeń to brak samodyscypliny i marnowanie wielu uzdolnień, miałam szansę w wielu dziedzinach odnieść sukces, bo ma sporo uzdolnień, ale w życiu sam talent nie wystarczy musi być praca i trochę szczęścia. Przeszłam już połowę życia ( tak myślę: ) może większą część więc pracuję ze sobą dla siebie, dla własnej przyjemności. Lubię wyszukiwać ciekawe ubrania, czytać, pisać i malować obrazy: ) Kocham zwiedzać, ale to jest ograniczone moim budżetem.
Pokochałam też Londyn, dzielę go z Polską. Mój kraj jest na pierwszym miejscu i wiem, że przyjdzie czas i będę musiała opuścić Anglię i Londyn. Nie będzie to łatwe, bo człowiek wiąże się z miejscem, w którym mieszka, wiele wspomnień i możliwości i tego będzie mi brakowało.
Dzisiaj zabieram was do cukierni. Jest to śliczne miejsce, tak to można określić. Nie jest to duża cukiernia raczej malutka, ale jaka słodka w wystroju i w różnych smakołykach. Raj dla łasuchów. Kawiarenka Elan Café. Podaje adres, może ktoś zechcę tam posiedzieć, bo warto. Włożyłam sukienkę oczywiście różową od Laury Ashley i zamówiłam różowe ciastka. Zjadłam dwa i popijałam kawą ze serduszkiem: ) Ciastko było udekorowane listkiem naturalnej róży ze złotym lukrem ach...:).
Ceny bardzo wysokie, ale to dlatego, że wysoka jakość ciast i do tego mamy obsługę, która jest na każde nasze życzenie. To obsługa zrobiła nam zdjęcia, bo byłam z koleżanką.
Takim najchętniej podjechałabym do tej kawiarenki, bo pasuje ech:)
Stacja metra:South Kensington
239 Brompton Road
SW3 2EP
Po drodzę podziwiam bardzo czystą dzielnicę i piękną katedre.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




