Monday, 4 May 2020

Modowe inspiracje

Nie wiedziałam, że księżna Diana miała ten rodzaj sukni. Bieliźniana jest od pewnego czasu modna i jest bardzo kobieca. Dzisiaj zmierzę się z takim zadaniem. Nie kupiłam specjalnej, wykorzystam moją koszulę nocną, którą mam i jest z prawdziwego jedwabiu, do tego nie noszę. W Anglii jest dosyć chłodno i słońca mało, a taka koszula przydaje się wtedy, gdy jest bardzo ciepło. Nie używałam jej i teraz wykorzystam jako sukienkę. Czasami można mieć nietypowe stylizacje, gdybym nie zaznaczyła, że to koszula to nikt nie domyśliłby się. Zdjęcia będą po ich wykonaniu na modowym blogu.

Pokaże też moją pocztówkę z ładną inspiracją, bo chustki bardzo są modne.

Buty czarno białe w collage, warto na biało czarne zwrócić uwagę.









Friday, 1 May 2020

JUBILEUSZ/ JUBILEE – PHENOMENAL US – CHALLENGE 100

100 WYZWANIE ; PHENOMENAL US 


#widzialnefenomenalne #phenomenalus #phenomenaluschallenge




To już tyle wyzwań modowych było, że aż trudno uwierzyć. Świetna modowa zabawa, która trwa i mam nadzieję, że będzie trwać bez terminu. Przy tej okazji chciałam pokazać mój świat, bo wpadam do dziewczyn co jakiś czas, robię zawirowanie retro, biorę nowinki modowe i cieszę się nimi w życiu. Kocham retro styl i kapelusze.


Tak nazywają mnie w pracy i przyjęłam, bo mi się podoba.

Made In Poland;)



Tymczasowo w Londynie.

 Przygoda z kapeluszami zaczęła się bardzo dawno, jak miałam 30 lat. Spodobał mi się pewien kapelusz, który był na wystawie i rozmyślałam kupić czy nie kupić, bo wtedy kapelusz był rekwizytem starszej kobiety. Kupiłam i niestety dostałam opinie 10 więcej;).

To ten, ale noszony już znacznie później w Anglii


Po nim równo za rok, mając 31 lat kupiłam drugi w tym samym sklepie, mając nadzieję, że może inny fason będzie niepostrzegany jak: starsza dama w kapeluszu;).


To był ten i ten sam efekt; ) i tak leżały w szafie, aż do mojego wyjazdu do Anglii w wieku 44 lat.

Wtedy przypomniałam sobie o nich i zabrałam do Londynu. Miłość kapeluszowa zawsze była, tylko w Polsce mniej tolerancyjni jesteśmy, niestety.

Tu od razu fascynacja mogła się rozwinąć i tak sobie żyłam i rozmyślałam o kapeluszach.



Zaczęłam się zmieniać, bo umiejętności kameleona są mi znane;).

Kapelusz to prawdziwy pomocnik i nie potrzeba nic robić wystarcz
ą czary-mary i już.


I ile ich było;)



Chcę podziękować wszystkim dziewczynom, a przede wszystkim Małgosi, Oli i w tej chwili Krysi, bo to one czuwają nad zespołem.


Z tej okazji postanowiłam ubrać się odświętnie ja i moja lala, bo klepsydrowe obcasy dostała.