Sunday, 19 April 2020

Po przebudzeniu

Dzisiaj zaświeciło słońce, liście za oknem jakieś świeższe, kolory wyostrzyły się mniej okurzona roślinność, to przez brak nas w tak sporej ilości na zewnątrz. U mnie wewnątrz zagotowało się po przeczytaniu paru artykułów, bo zaczyn się to, co będzie nieuniknione i po przeżyciu tego wirusa zacznie się następna walka, a właściwie to dla wielu ludzi już trwa i mają bój podwójnypieniądze. Nie chcę mi się myśleć, co za ile i jak będzie, bo to któryś z kolei kryzys, który będę obserwować po jednym, z naszego kraju musiałam przenieść się tu, żeby nie być ciężarem, a tego całe życie unikam i mam szczęście zawsze gdzieś się zainstalować i jeść chleb, na który sama pracuję. Dlatego mam taką alergię na ludzi nie pracujących, którzy moim zdaniem powinni, bo nie są w wieku, w którym przysługuje bujany fotel. Myślę, że po tym wszystkim otworzą nam się oczy moje też i wreszcie pomyślę, co jest ważne i po wielu latach radosnego, beztroskiego marszu zacznę zauważać ważniejsze sprawy niż zabawę w piaskownicy. Na razie żyje jak żyłam z ograniczonymi skrzydłami i mam nadzieję, że to jeszcze nie koniec i znajdzie się wyjście z sytuacji, która na pewno zmieni świat. A co tam, moda to barwny ptak, mój trochę z mniejszą ilością kolorów, nie staram się go za bardzo ubarwiać, bo nie zgłupiałam do reszty, a że klasa średnia to nie mam zamiaru przez niego zupełnie niszczyć swój budżet relaksowy i cieszę się nią ekonomocznie co widzicie, bo nie tworze stylizacje dla stylizacji, tylko szukam dla siebie ładnych kawałków, które mnie cieszą w mojej rzeczywistości. Nie mam kompleksów i lubię mój obszar, bo to, co ktoś ma i ile, dla mnie bez znaczenia. Dawno temu przeszłam ze sobą walkę i zrozumiałam, że ja jestem gdzieś tam, a we mnie jest, tylko część mnie, która czegoś ma się nauczyć i zróżnicowanie jest, bo każdy z nas ma nauczyć się czegoś innego. Jesteśmy różni, znamy tylko podobny alfabet. Słonecznego;)





Obrazek nazwij jak chcesz



Saturday, 18 April 2020

Z moich myśli

Nie jestem osobą oszczędną i tłumaczę się tym, że mam duszę artysty. Muszę działać, a bez budżetu na to nie można i nie ma co sobie wmawiać, że zainteresowania nie kosztują. Nie wiem, czy zazdroszczę ludziom, że potrafią żyć ascetycznie i ciężko zarobione pieniądze bardzo rozsądnie wydają i to na coś bardzo potrzebnego. Ja tak nie potrafię i już się z tym pogodziłam. Zakładam sobie budżet w danym miesiącu i w obrębie niego manipuluję chęciami, czyli małymi chwilami, które są moją adrenaliną. To mnie odmładza i daje chęć do życia. Nigdy nie miałam wygórowanych marzeń, że to musi być nowe i ma błyszczeć. Potrafię stworzyć super połysk kupując naprawdę tanio. Do tego wyszukuję ciekawe rzeczy w przyrodzie, niezwykle rzeczy w życiu i dzięki temu mam uczucie podróżowania. 

Mam bardzo mocno rozwiniętą wyobraźnię i jestem z niej dumna. Twierdzę nawet, że to ona nam po śmierci pomaga. W obecnym czasie wyszukałam różowe żaby i zachwycałam się moimi zdjęciami truskawkowego drzewa, które w jednym z Londyńskich parków można spotkać. Kiedyś napisałam taki post na blogu. Blog to fajny pamiętnik. Mam czas wiec zajęłam się odnową mnie. Paznokcie systematycznie moczę w oliwie i efekt już jest. Dlatego kupiłam sobie ten piękny lakier. Zakupiłam też mocno nawilżający cerę fluid, ale czy działa napiszę po teście. Żółta sukienka to kawałek słońca. Szydełkowa idealnie pasuje do modowej inspiracji. Kapelusz z rafii jest piękny. Wzór kołnierzyka kupiony i teraz, tylko szydełko i bawełniane nici, czyli kordonek. Wycierusowa bardzo... Zapisałam się do biblioteki on-line, ten zielony prostokącik. I są też już myśli na następny budżet. Chcę zrobić letni wystrój pokoju. Dywanik z cytrynką, obrus w motyw egzotyczny. Nie mam dużego wazonu i przez to, co się dzieje, postanowiłam kupować kwiaty, jak już będzie można. Mam w sąsiedztwie przemiłych ogrodników ich sklepik długo już zamknięty, niemusze tłumaczyć. Ja mam to szczęście, że mój zakład pracy mi płaci, ale nie wszyscy mają takie szczęście. Taki wazon bardzo mi się podoba i chyba go kupię, biżuteria zaznaczona, ale nie jestem jeszcze pewna, po ustaleniu budżetu zobaczę, czy się zmieszczę, jak nie to przesunę na inny czas. Czerwone pióra, to super pomysł na włosy, będą kupione. Wkłady żelowe to zawsze kupuję i nie potrzebuję długopisów, tylko zawsze szukam wkładów. W mojej technice rysunkowej spełniają ważną role, a są dobre i niedrogie. Tak ja dostarczam sobie miłych chwil i to dzisiaj pokazałam, bo może kogoś zainspiruje do robienia planu chwil. Taki collage u mnie się zmienia, bo różne rzeczy mnie interesują. Nie uwzględniłam w nim ćwiczeń fizycznym, bo to jest na stałe;) Działam i staram się coś robić:) Działaj też, wszystko można zrobić w domu. 



Friday, 17 April 2020

Rózowe żaby i przemyślenia.

Zgadzam się z   SHIRDI SAI BABA„Po wielu latach studiów, przemyśleń i medytacji uważam, że - Dostaliśmy przywilej urodzenia się na tym "Świecie", aby rozwijać swój świat wewnętrzny a nie zmieniać tego co w tym "Świecie" zastaliśmy, gdyż jest On już dawno zaplanowany i my nie jesteśmy już go w stanie zmienić - ot cała prawda. Dlatego odkrywajmy swój bogaty świat wewnętrzny i rozwijajmy go tak aby dotrzeć do prawdziwego swojego Ja a tym samym do wyzwolenia,
  Staram się odnaleźć siebie. Od zawsze wiedziała, że każdy człowiek musi nauczyć się siebie i to jest celem w tym żuciu. Wydaje się to takie proste, a jednak nie jest, bo moim zdaniem to, co jest oczywiste, jest najtrudniej zrozumieć. Moje ja to kolory i różne fasony. Martwi mnie fakt, że to jest materialne dobro i lubię kolekcjonować to, z czym kiedyś będę musiała się rozstać, że to tak jest ważne dla mnie i często zwycięża niematerialne istnienie. Jedyna nadzieja, że sprawdzałam siebie i umiem się podzielić i oddać nawet to, co bardzo mnie cieszy w tej chwili. Zasłużyłam na uff. Nigdy nie zwracałam uwagi na zabezpieczenie swoich och i ach, bo ludzie, mając podobną duszyczkę dążą do majątku, żeby móc kupować dzieła, które sporo kosztują. Nawet w modzie na większość tych cudnych detali nie jest nas stać i kupują je te osoby, które w jakimś momencie otrzymały łaskę losu lub się zabezpieczyły materialnie. Trochę zatroszczę nie powiem, że nie, bo to nie byłaby prawda. Nie lubię ludzi niepracujących i korzystających z pieniędzy innych bliskich czy dalekich osób. Tego bardzo nie lubię, bo ja zawsze uważam, ze nie ma my i każdy człowiek to odrębna jednostka i nie może się łączyć z czymś lub kimś. Wychodzi wtedy miks, który nie umiem zidentyfikować. Dlatego nie ma u mnie całość małżeńska i on to on, a ja to ja, a nie my to już jedność i jeden człowiek. Dla mnie ty to ty, on to on. Sporo przemyśleń dla jednego kawałka haftu. Sukienka doszła, lubię oglądać trendy, ale ślepo się im nie podporządkowuje i wybieram te, które mi się podobają. Teraz wiele, bo wróciła moda vintage, którą kocham od zawsze.

Rafia, rafia...krzesła z plecionka...tak uwielbiam. Kapelusze to już wiecie. Ostatnio szukałam czegoś w garderobie i pisałam znalazłam sukienkę w latach 80. Pokazuję fragment z bliska haftu. To nie jest zwykła nitka, to nitka z rafii. Tak pięknie jest wyszyta i widzicie do niej mój zielony kapelusz I koszulę w kratę, bo ja tak;).








Saturday, 11 April 2020

Zdrowych pogodnych świąt

Czasami nie potrzeba słów i tak jest tym razem. Wystarczy chwila milczenia i to, że jesteśmy.
Pisanka zrobiona przez artystę na Instgramie Ssagan.
Mam jego pozwolenie, a jest to bardzo wymowna pisanka.









Friday, 10 April 2020

Zamiast sukienki poduszka;)

Taka moda na Instagramie, że kobiety ubierają poduszki. Trochę jest to dziwne, ale uważam, że bardzo kreatywne. Nie jest łatwo ciekawie ubrać zwyczajną poduszkę. Mały żart dla rozluźnienia atmosfery, bo jak się czujemy obecnie każdy z nas tego doświadcza i brak jest słów na to, co się dzieje.




Wpływ różowego księżyca

Ten rysunek powstał po przyglądaniu się wszystkim pięknym różowym; ) Zapowiadane było zjawisko różowego księżyca, był bardzo blisko Ziemi i miał właśnie taki kolor. U mnie widziałam, tylko ogromną srebrną kulę ach, to było to, co pozwala poczuć się wyjątkowo. Srebrny blask przynosi marzenia. Wstałam nawet rano, żeby zobaczyć różowy. Niestety zabudowania wszystko zasłoniły, ale naoglądałam się zdjęć w internecie i od czego mam mój blok rysunkowy).




Saturday, 4 April 2020

Chustka w różowym kolorze

Pamiętam czasy, kiedy moja mama nosiła tak zawiązaną chustkę. Nie na co dzień, tylko w okresie karnawału. Dawne fryzury to wałki, loki i lakier do włosów zwłaszcza w czasie zabawowym. Panie zakładały ładne chustki, bo to były czasy, śnieg i mróz, a chustka nie zgniotła fryzury. Obecnie ten trend powrócił i można uzupełnić stylizacje o chustkę. Zieleń to następny i kwadratowe czubki przy sandałach i jeśli się wam znudzi sukienka to można założyć na nią spódnicę.  Warstwowość modna od długiego czasu.









Friday, 3 April 2020

Podwodne życie

Chciałabym żebyś...
Chcialabym żebyś zabrał to co zaczęło nas niszczyć ...Może te rysunki zwrócą nam normalne życie.

Anty koronawirus 8.








Kolory są w nas

Anty koronawirus 7

Niech moc zniszczy zło.







Wednesday, 1 April 2020

Stary zielony z rafii

Taki jak spodek, kocham kapeluszę i powrót do przeszłości.






Pałacyk

Anty koronawirus 6. Kolory barwy potrafią zdziałać cuda, może mój rysunek Ci pomoże w tych trudnych czasach. Zmobilizuje układ odpornościowy do działania.

Przeżyjemy jesteśmy silni. Kiedy nie ma lekarstwa, ono jest w nas samych. Wystarczy uwierzyć w siebie ,Ciebie.

Nie umiem rysować naturyportretów, kwiatów i tego, co nas otacza. Umiem rysować uczucia, to co czuję jak na to patrzę. W tej chwili chcę, żeby dobra siła natury zwyciężyła złą i znowu wyjdziemy na powierzchnię.