Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje rysowanki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje rysowanki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 20 lutego 2021

Wiersz na niedzielę

 Obiecałem sobie, że architektura krajobrazy będę wstawiać, tylko tego co sama zobaczę, a jeśli innego autorstwa to będzie na story w ustalonym miejscu, czyli: ciekawe miejsca. Robię wyjątek dzisiaj, bo nie potrafię opisać, uczuć związanych z tym zdjęciem, jak je zobaczyłam. Mówi się o małym białym domu, a tu mamy różowe cudo i baśniowy klimat. Omszały dach i czas połączenia z  tym co nas otacza. Pamiętam moje pierwsze marzenie; Miałam 7 lat i wychowawczyni zebrała nas na wycieczkę do lasu, mieszkałam na wsi. Szliśmy polną drogą a na końcu wsi tuż przy lesie stała taka śliczna mała chatka z malutkim ogrodem i były też ganek, a na nim sznurki z suszącymi się roślinami.  Mieszkała tam samotna staruszka, pomyślałam, chciałabym mieć taki domek i w nim mieszkać. Pomijam rodzaj psychiki i to, że lubię samotność, ale nie w 100 procentach. Nie wiem, czy was nie nudzę tymi moimi postami? Staram się zabrać Was do mojego świata, może ktoś chcę odbyć taka podróż.

Żródło ;  Instagram @ioiaia68


Był dzień kota i takiego niebieskiego narysowałam.


Sieci kuszą i wchodzą do trendow na nadchodzący sezon.  

Propzycja pastelowej sukienki i jaką zrobię stylizacje, jak zrobi się cieplej. 
















czwartek, 11 lutego 2021

Napisałam, narysowałam

 Podziwiam ludzi, których zainteresowania są prawdziwe i  daleka mi zazdrość, mam wtedy prawdziwy szacunek dla takich ludzi i podziw. Mam dziwną maturę; marudy i cynika, ale szanuję  prawdziwych ludzi, którzy mają marzenia i to, co robią, to kochają, to się czuję i ich miłość  do czegoś rozpala też naszą i idziemy dalej z pozytywna energia i z myślą, ale są fajni. 


 




poniedziałek, 8 lutego 2021

Moje bazgrolaki;)

 Po przerwie następny rysunek. Wiąże się z aurą, która gości w Londynie, pierwszy śnieg. To trzeci raz, kiedy widzę utrzymujący się przez parę godzin bielutki puch. Żyję tu już ponad 14 lat, a trzeci raz widzę leżący iskrzący się śnieżek. Na jutro zapowiadają słońce, wiec rano go już nie będzie, trzeba cieszyć się tym, co zastajemy każdego dnia. Dusia ma 3 lata i to jej pierwszy śnieg.















 


 



czwartek, 18 czerwca 2020

Kolorowo i wesoło


Choroba, przepowiednie, strach i stres. To sobie sami tworzymy. Prawdziwy jest smutek, bo wirus zabrał wielu z nas. Przepowiednie straszenie tego nie uznaję, bo jest niesłuszne. Prognozowanie niekorzystne nic dobrego nie przynosi z wyjątkiem tego, że ktoś chce zasłynąć i zwrócić na siebie uwagę i to w łatwiejszy sposób. Jest nas wielu i każdy ma wyjątkowe uzdolnienie i trzeba w nie uwierzyć i cieszyć się nim dla siebie bez tej,,pompy,, ja ...jestem cesarzem teraźniejszości. Nie jesteś jesteś jednym z wielu i każdy z nas ma coś w sobie wyjątkowego. To jak będzie zależy od nas wiec lepiej cieszyć się swoim życiem i dostarczać sobie codzienna porcje koloru, bo ona pozwoli psychice odpocząć. Co będzie, do końca jest nieprzewidywalne i takich ludzi, którym udało się określić przyszłość w dziejach było bardzo mało, a to do końca nie jest prawdą, tylko fantazją, której udało się dopasować do powstałej sytuacji. Zamiast tworzyć przepowiednie lepiej skupić się na trudnościach i pomyśleć jak je udźwignąć. Uśmiechnąć się i wierzyć w to, że historia tworzy się z kroków i lepiej, żeby były stawiane z poczuciem realnej siły i z dobrem fantazji, która jest, tylko fantazją i jest widzialna jako coś co ma nas przeniesć w świat marzeń, ale o tym wiemy i tam nabieramy sił, a później kierujemy się do realnego życia. 

Jesteśmy wyjątkowi i potrafimy dać sobie radość.

Nowy, z blaskiem zachodzącego słońca, zlotem spadającym i przykrywającym wszystko, co potrafi uwierzyć w złotą godzinę. Zamknąć oczy i pozwolić sobie na przenikanie, wzajemną adorację natury







piątek, 17 kwietnia 2020

Rózowe żaby i przemyślenia.

Zgadzam się z   SHIRDI SAI BABA„Po wielu latach studiów, przemyśleń i medytacji uważam, że - Dostaliśmy przywilej urodzenia się na tym "Świecie", aby rozwijać swój świat wewnętrzny a nie zmieniać tego co w tym "Świecie" zastaliśmy, gdyż jest On już dawno zaplanowany i my nie jesteśmy już go w stanie zmienić - ot cała prawda. Dlatego odkrywajmy swój bogaty świat wewnętrzny i rozwijajmy go tak aby dotrzeć do prawdziwego swojego Ja a tym samym do wyzwolenia,
  Staram się odnaleźć siebie. Od zawsze wiedziała, że każdy człowiek musi nauczyć się siebie i to jest celem w tym żuciu. Wydaje się to takie proste, a jednak nie jest, bo moim zdaniem to, co jest oczywiste, jest najtrudniej zrozumieć. Moje ja to kolory i różne fasony. Martwi mnie fakt, że to jest materialne dobro i lubię kolekcjonować to, z czym kiedyś będę musiała się rozstać, że to tak jest ważne dla mnie i często zwycięża niematerialne istnienie. Jedyna nadzieja, że sprawdzałam siebie i umiem się podzielić i oddać nawet to, co bardzo mnie cieszy w tej chwili. Zasłużyłam na uff. Nigdy nie zwracałam uwagi na zabezpieczenie swoich och i ach, bo ludzie, mając podobną duszyczkę dążą do majątku, żeby móc kupować dzieła, które sporo kosztują. Nawet w modzie na większość tych cudnych detali nie jest nas stać i kupują je te osoby, które w jakimś momencie otrzymały łaskę losu lub się zabezpieczyły materialnie. Trochę zatroszczę nie powiem, że nie, bo to nie byłaby prawda. Nie lubię ludzi niepracujących i korzystających z pieniędzy innych bliskich czy dalekich osób. Tego bardzo nie lubię, bo ja zawsze uważam, ze nie ma my i każdy człowiek to odrębna jednostka i nie może się łączyć z czymś lub kimś. Wychodzi wtedy miks, który nie umiem zidentyfikować. Dlatego nie ma u mnie całość małżeńska i on to on, a ja to ja, a nie my to już jedność i jeden człowiek. Dla mnie ty to ty, on to on. Sporo przemyśleń dla jednego kawałka haftu. Sukienka doszła, lubię oglądać trendy, ale ślepo się im nie podporządkowuje i wybieram te, które mi się podobają. Teraz wiele, bo wróciła moda vintage, którą kocham od zawsze.

Rafia, rafia...krzesła z plecionka...tak uwielbiam. Kapelusze to już wiecie. Ostatnio szukałam czegoś w garderobie i pisałam znalazłam sukienkę w latach 80. Pokazuję fragment z bliska haftu. To nie jest zwykła nitka, to nitka z rafii. Tak pięknie jest wyszyta i widzicie do niej mój zielony kapelusz I koszulę w kratę, bo ja tak;).








poniedziałek, 23 marca 2020

Na wiosnę

Wlaśnie skonczyłam;)

Anty korona wirus 4

Mam nadzieję, że jak ich więcej będzię to rozprawia się z tym wrogiem raz na zawsze.






czwartek, 19 marca 2020

Anty korona wirus

Następny obrazek z cyklu : Przeciw korona wirusowoi

Jeśli będziemy mieć silną psychikę i będziemy radośni to nic nam taki wirus nie zrobi. Wiemy, że wszystko zaczyna się od naszej psychiki. Stres i strach niszczą, a nawet potrafią wywoływać choroby. Jedyna walka to wzmocnić siebie przy pomocy odpowiedniej diety z dużą ilością warzyw i przy pomocy radości i uśmiechu.







wtorek, 17 marca 2020

Różowy balonik

Pomyślałam sobie, że w tych trudnych czasach dobrze jest dodatkowo do siebie się uśmiechnąć, nie gonić, tylko za życiem, ale poświęcić sobie więcej czasu i być jeszcze bardziej życzliwym. To nic nie kosztuje, a może dużo zdziałać. Pomagajmy sobie nawzajem. Ja zajmę się Tobą, a Ty mną. Przejdźmy przez to razem,trzymając za siebie kciuki. Różowy balonik z niebieską kokardką dla relaksu i żeby odwrócić myśli. Mój antywirus dla wszystkich.