Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylizacje wzięte z ulicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stylizacje wzięte z ulicy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lipca 2018

Stylizacje wzięte z ulicy

Nieraz żałuję, że nie mam odwagi zapytać o możliwość sfotografowania osoby, której strój podziwiam. Spotykam kobiety, super ubrane są w różnym wieku, ale najbardziej interesują mnie stylizacje starszych pań. Wszystko nam wolno i z tym się zgadzam, ale im jestem starsza tym więcej chcę mieć luzu i wygody. Zaczynam podchodzić do życia bardziej na luzie i wesoło. Bawmy się, bo tak jest krótkie, a niczego w dalszą podróż nie weźmiemy. Kochajmy, bo każdy człowiek jest niepowtarzalny i wiele od każdego z nas można się nauczyć.
Tym razem była to starsza pani, u zadbanych kobiet trudno jest określić wiek, ale mogła mieć 70 lat. W wygodnych białych sandałkach. Sandałki w stylu ortopedycznym i do tego cudna luźna kiecka przed kolano, starszym też wolno, a bardzo cieszy, że zachowaliśmy swobodę życia. Sukienka była biało czarna. Czarne tło a na nim kropki zagęszczające się na dole. Nie miała biżuterii, całą ozdobą była ta sukienka. Sukienka z krótkim rękawem. Inną ozdobą były  radosne uśmiechnięte oczy i pomyślałam sobie ech ...to nie jest źle. Dalej też żyć się da.
Nie udało mi się znaleźć podobnej sukienki, ale postarałam się zachować podobny klimat stylizacji: )
Pewien rodzaj luzu i radości życia.
Ta sukienka bardzo mi się podoba: )
Do tego ,,brzydkie sandały,, ale w takiej stylizacji bardzo pasują i ,,modelka,, miała bardzo podobne)
Biegamy ciekawie ubrane cały letni dzień. Do tego oczywiście fajna biała torebka. W oryginale była duża biała skórzana torba. Ja dla dodania białego loka dodałabym torebkę plastikową w kształcie wielkiej kropy). Taką znalazłam więc podaje link. Nie jest tania, ale to prawda, że w torebki warto inwestować, bo są ponadczasowe, jeśli dobrze wykonane,potrafią zmienić prostą stylizację w wyjątkową, a o to chodzi. Trzeba nosić wyjątkowe rzeczy, które nie muszą być drogie, ale my w nich wyjątkowo się czujemy i to widać) To to, co nazywamy stylem).





Link tu:
Fajna kieca
Sandały:
Tu
Super torebka:)
Tu



piątek, 20 kwietnia 2018

Stylizacje wzięte z ulicy

Wracając z pracy, dostrzegłam świetnie ubraną kobietę, idealnie zgrana stylizacja przyciągnęła mój wzrok, bo prostota działa pozytywnie i mnie bardzo się podoba. Jest modna, wygodna, a zarazem elegancka. Często wysilamy się, żeby mieć coś wyjątkowego, przeglądamy wiele propozycji, chcemy mieć coś niezwykłego, innego, a tu taka zwykła stylizacja, która moim zdaniem jest piękna. Pokazuję w dwóch wersjach, bo taka torba może być nieosiągalna, a nie polecam noszenia podróbek, bo albo nas stać na oryginał i cieszymy się nim, albo szukamy beżów-brązów w innym wykonaniu, które też są bardzo ładne.

Co myślicie o tej stylizacji?







sobota, 7 kwietnia 2018

Stylizacje wzięte z ulicy

Ta wzięta z kawiarni, w której była młoda dziewczyna ubrana zwyczajnie, ale mnie spodobało się takie połączenie, Kobieta była Fancuzką, podziwiam ją za swobodę łączenia. Specjalnie na chwilę wtopiłem się w jej mowę, żeby określić jej narodowość. Byłam przekonana, że jest podanej,  chciałam mieć pewność. Stylizacja niby oczywista, ale o takiej zapominamy. Dopiero jak ją zobaczyłam, przypomniałam sobie o moim garniturze. Pokazywałam go Tu
Tak chciałam nosić spodnie od niego i zapomniałam, a to wygodne, zwyczajne połączenie,ma właśnie to coś i nie trzeba się go bać powyżej 50, warto czasami odmłodzić się czymś, co noszą młodsze dziewczyny. Lubiłam i lubię trampki i często je noszę, te ocieplane kożuszkiem były moimi numer jeden: )
Dlaczego?
Buty to podstawa, potrafią skutecznie zepsuć stylizacje i dodać lat. Mnie od szpilek bolą nogi i nie noszę ich często, one działają neutralnie, a nieraz podkręcają stylizacje i korygują postawę, dodając paru centymetrów, co z tego, jeśli dla mnie to mordęga, w której chadzam od czasu do czasu, ale niezbyt często.
Eleganckie pantofelki, nie mój styl, balerinki, mam dwie pary, ale one są zachowawcze, jeśli mają okrągły czubek, nie jeśli jest mały szpic, bo to szpilki bez obcasa, ale nie mam i są w planie. Lordsy, tak są potrzebne do wyjścia, praca, a co na zmianę w cieplejszym okresie...nie ma jak trampki, bo tworzą super połączenia z dawnymi latami, czyli 10 mniej: ) Po redukcji mojej szafy, myślę...na razie wystarczy i stop z nieprzemyślanymi zakupami. Sporządzam listę zakupową, bo nie mam ciekawych butów, muszę bardzo się skupić. Mam, ale wiele nie jest przydatnych. Wiele wyjedzie do domu w Polsce, a reszta wymaga dopracowania. Będę tworzyć szafę trochę inaczej bardziej codzienną z małą ilością wyjściowych rzeczy, bo mało mam takich okazji. Mam zamiar stworzyć sobie taką szafę, żeby starczyła na długo i od czasu do czasu wymiana zużytych rzeczy i coś z trendów, które mi się spodobają. Wpisałam buty, bo nie mam zbyt wielu na co dzień, a one podkręcają stylizacje tak jak torebka dlatego warto w nie inwestować.
Przy retro stylu te elementy mogą uwspółcześnić zabytkowe rzeczy, bez nich będziemy wyglądać muzealne: )
Połączenie, które mi się spodobało to koszula w czerwoną kratę i spodnie moro i takich będę szukać: ) pokarze w zielonym wydaniu, ale chcę mieć moro:).

Na drugim blogu będę pokazywać siebie w zestawach z mojej szafy, dzięki temu dogłębniej wszystko przeanalizuje. Modowe posty będą pojawiać się raz w tygodniu i liczę na moją wyobraźnię, bo rzeczy będę kupować wtedy, jeśli będę coś potrzebować lub uzupełniać. Dążę do minimalizmu, ale myślę, że nie jest to ilość rzeczy, które można policzyć na palcach i mała ilość kolorów. Myślę, że to dobre zarządzanie zasobami w rozsądnej ilości. Nie wtapianie się w rytuał muszę, bo modne i ...
Nie podoba mi się to co nastało, nie podoba mi się też to przed. Po 50 było: jestem stara, nie mam ochoty na nic i ubieram nijakie ubrania. Obecnie:muszę być młoda, przecież wszystko potrafię, mam być bez zmarszczek, pracująca co najmniej do 80. Mam śledzić nowinki modowe i osiągać coraz więcej. Kto tak mówi i tu nie będę analizować, bo można się domyślić, a szary tłum to tło, dosyć zapracowane i nie do tego kontrastu wszystko jest kierowane. Nieraz się zastanawiam czy powinnam pokazywać swoje ubrania, jeśli to, co robię skierowane jest do takich samych kobiet, żeby się nie poddać i mieć swój styl, bo jesteśmy równi i pieniądze nie są najważniejsze, tylko takich kobiet nie ma w internecie, a jeśli są to i tak wolą stylizację doskonałe, a moje nigdy nie będą, bo kwestia zasobów pieniężnych jest ważna, jeśli chcemy pokazać coś ciekawego.


Ale:)

Nie przejmuję się, bo to moja odskocznia, a teraz będzie albumem do wyodrębniania co zostaję, co będzie, co chce)
Szczerze: chcę być sobą, nieraz marudzić, że nic mi się nie chcę, brać się do galopu po fazie wyciszenia, żeby mi na stałe nie zostało, bo wtedy się cofnę do tego co było.
Nie chcę być super modna, chcę mieć swój styl i rzeczy, które lubię i nosić je do wyczerpania. Być naturalna bez nacisku, że mam, bo jest taka moda. Lubię mieszanki stylów i w życiu też zastosuję:).

Warto podglądać ubrania młodszych, mają często ciekawe połączenia i nie żałujemy spodni od garnituru, bo wyjść może być mniej, a trzeba korzystać z życia, codzienność jest najważniejsza.







Stylizacja na drugim blogu, po co drugi blog?
Tam duże zdjęcia mogę wklejać i jest tylko moda, łatwiej przemyślę moją szafę. Nie wiem, czy wiecie, żeby zmniejszyć garderobę dobrze robić sobie zdjęcia, jak dokładnie się przyjrzymy to łatwiej pozbyć się rzeczy, bo już nie ma tłumaczenia, chyba będzie dobrze.


Tu:


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Stylizacje wzięte z ulicy


Co pewien czas, widzę stylizację, która przyciąga mnie jak magnes. Zawsze będę lubiła indywidualność i możliwości danego stroju. Podziwiam wizję żurnalowe i stylizacje piękne, takie, które pokochałabym gdybym mogła żyć tak, żeby móc ubierać takie ubrania. Muszę mieć wygodne, inaczej nie ubiorę, bo chociaż łza za dawnym życiem się kręci, to jednak musiałam zaakceptować fakt, że teraz jest inaczej. To trudno zrozumieć, bo ja żyję specyficznie, poczytajcie kiedyś artykuły o pokojówkach hoteli w Londynie. Tak pracowałam 3 lata, a teraz, tylko trochę mi się polepszyło, ale przez to, że dałam radę i daję radę nabrałam sporego szacunku sama do siebie. Mogę wyszukiwać, tylko stylizację wygodne, bo służą mi na przejazd i powrót. W pracy chodzę w specjalnym uniformie.
Mój wzrok przyciągają ciekawe i wygodne łączenia. To, które zapamiętałam takie jest. Nie będę opisywać, bo zdjęcie oddaje wszystko. Kurtka była podobna, tylko dłuższą niż ta na zdjęciu.
Wolę wyszukiwać w internecie poszczególne części garderoby niż prosić o pozowanie, bo nie mam śmiałości ani znanego bloga.







wtorek, 27 lutego 2018

Stylizacje wzięte z ulicy

Obserwując ludzi w różnych miejscach, można spotkać ciekawe stylizacje. Najczęściej dostrzegam piękne ubrane kobiety w metrze, bo nudzę się, a że lubię obserwować codzienność, to rozglądam się za ciekawą stylizacją, czymś, co przyciągnie oko. Ciekawe jest to, że najczęściej zatrzymuję się na prostych, klasycznych. O tej można powiedzieć, że nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Moim zdaniem jest, bo od razu zauważyłam, że ta kobieta ma swój styl. Ubrania nie odstawały od niej tylko tworzyły z nią całość. Można było zobaczyć pewien rodzaj luzu i akceptacji życia. Podkreślona osobowość, to nie była stylizacja przygotowana na potrzeby, tylko moim zdaniem ta osoba wie czego chce i jej garderoba to pokazuje. Rzeczy proste, a mające wiele uroku. Szczególny rodzaj prostoty i naturalności, który promieniował i napawał optymizmem. Podobały mi się włosy w odcieniach blondu obcięte na wzór luźnego boba. Były zdrowe i nieprzypominające peruki, na pewno rozwiewały się na wietrze, a nie tworzyły sztywną skorupę od nadmiaru lakieru. Makijaż w pastelowym różu, ładnie podkreślone usta i bardzo zadbane naturalne paznokcie pomalowane w pięknym beżowym kolorze. Oprawki okularów były piękne, te, które wyszukałam nie oddają właściwie jej okularów. Są zbliżone, ale nie są to cieniutkie różowe druciki. Tamten były bardziej szlachetne.






środa, 10 stycznia 2018

Stylizacja wzięta z ulicy

O gustach się nie rozmawia i każdy może to, co mu się podoba. Zgadzam się, ale pod jednym warunkiem, jeśli to wywołuje pozytywne odbieranie. Jeśli ukradkiem przyglądam się i analizuję  może coś zmienić w czyjeś stylizacji, bo lubiąc ubrania zaczynam się przyglądać. Lubię nieraz obserwować ulicę, daję różne piękne pomysły. Chyba że jestem przysłowiową małpą i nie pozwalam żyć w spokoju, tylko się ,,czepiam, tym przyglądaniem,)

Taką stylizację widziałam : Sukienka kolor granatowy, to piękne bardzo stylowe sukienki, białe groszki, do tego dosyć grube białe rajstopy. Czarne buty na małym słupku zapinane na pasek w kolorze czarnym. Futerko  do połowy uda, proste przypominające prostokąt, a sukienka z kloszową spódnicą. Futerko w lamparci wzór. Duża torba z frędzlami i całość uzupełnia czapka z daszkiem.
Co z tym zrobić, jak zmienić wizerunek , żeby było coś ładniekszego)
Na razie moja zabawa modą i propozycja zmiany.
Nie chcę nikogo krytykować, bo mamy prawo ubierać to, co chcemy i nikomu nic do tego. Traktuję ten dział na luzie i może jeszcze uda mi się zaobserwować inne perełki i piękne i trochę inne. Mnie się ta stylizacja nie podobała i każdy ma prawo powiedzieć tak lub nie. Nie jestem stylistką więc mogę się mylić i można powiedzieć, ale twoja wersja też jest zła)
Przyjmę to ).


Wersja z opisu:


Moja zabawa w zmianę wizerunku:


 Figura klepsydry, wyszukałam lamparta taliowanego i w kolorze jaśniejszym i bardziej szarym) Do tego reszta zwariowana, żeby stworzyć artystyczne vintage:). Czy mi się udało połączyć lamparta z groszkami w wersji granat i biel i do tego białe rajtki) hmmm, jak myślicie?