Phenomenal Us
To ten element garderoby, w którym nie wyglądam dobrze. Miałam poncha bardziej obszerne i zbliżone do właściwego, ale obserwując swój wygląd stwierdziłam nie, to nie dla mnie. Było u mnie kilka stylizacji z ponchem, już ich nie mam. Zostały mi takie krótkie do łokcia lub jeszcze krótsze, kiedyś noszono takie jako ocieplacz do sukienki. Poncha mają swoją historię i powinien to być wełniany prostokąt z otworem na głowę. Splot zależy od rodzaju, bo są też takie, które wykonuję się parę miesięcy. Wyjątkowo gruby splot i trudny do wykonania. Poncza przeciwdeszczowe bardzo popularne do stylizacji codziennej i można zaobserwować w wojsku. Mnie podobają się, tylko te krótkie, bo w innych źle wyglądam. Zawsze jak kulka zawinięta w papierek:)
Te, które pokazuję jest stylowe i zakładam je często do spodni. Dzisiaj w wersji z sukienką, z długimi skórzanymi rękawicami, szpilkami i torebką z puszystym pomponem.
Męczy mnie zaziębienie i zdjęcia powstały bardzo szybko. Do tego wszystkiego padał deszcz. Chciałam zrezygnować z wyzwania, ale zapisałam się i ja staram się być słowna. Nie lubię dwóch cech: spóźniania się, obiecania czegoś i niedotrzymania. Zdążają się sytuacje, gdzie słowo daliśmy i nie możemy dotrzymać go, ale staram się tego unikać.
Deszczowa, a właściwie mżawka, bo był to bardzo drobny deszcz, zaziębiona, bo gdzieś nabyłam wirusa.
Moja wersja poncha.



