środa, 4 kwietnia 2018

Moje wiersze




Inerpunkcja

ile razy zastanawiałam się nad sensem
ty zapadasz się w codzienności nie zadając często pytań
kładziesz na dłoni promienie wschodzącego słońca z uśmiechem małego dziecka
biegniesz w kierunku rozkwitłej jabłoni
wieczorem słońce zgubiło trochę czerwieni

podziwiasz różowe płatki i słodką woń
nie myślisz, zginą, rozwieje je wiatr
ulotne jak chwila teraz

podchodzę do księżyca, stary przyjaciel
widziany z okna, wtedy mam te pytania

nie widzę, ciemność przykrywa obszar
 ty nie pytasz, znasz odpowiedź
nadchodzi jutro chociaż dzisiaj nie potrafi określić kształtu



poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Stylizacje wzięte z ulicy


Co pewien czas, widzę stylizację, która przyciąga mnie jak magnes. Zawsze będę lubiła indywidualność i możliwości danego stroju. Podziwiam wizję żurnalowe i stylizacje piękne, takie, które pokochałabym gdybym mogła żyć tak, żeby móc ubierać takie ubrania. Muszę mieć wygodne, inaczej nie ubiorę, bo chociaż łza za dawnym życiem się kręci, to jednak musiałam zaakceptować fakt, że teraz jest inaczej. To trudno zrozumieć, bo ja żyję specyficznie, poczytajcie kiedyś artykuły o pokojówkach hoteli w Londynie. Tak pracowałam 3 lata, a teraz, tylko trochę mi się polepszyło, ale przez to, że dałam radę i daję radę nabrałam sporego szacunku sama do siebie. Mogę wyszukiwać, tylko stylizację wygodne, bo służą mi na przejazd i powrót. W pracy chodzę w specjalnym uniformie.
Mój wzrok przyciągają ciekawe i wygodne łączenia. To, które zapamiętałam takie jest. Nie będę opisywać, bo zdjęcie oddaje wszystko. Kurtka była podobna, tylko dłuższą niż ta na zdjęciu.
Wolę wyszukiwać w internecie poszczególne części garderoby niż prosić o pozowanie, bo nie mam śmiałości ani znanego bloga.