sobota, 25 kwietnia 2026

Ślimak, ślimak pokaż rogi

 




„Czasem wystarczy dłoń…

aby świat trwał dalej.”


Opowiastki

Wczorajszy ranek wprowadził mnie w filozoficzny nastrój.

Wynosiłam worek ze śmieciami z przebieralni i zerknęłam do środka — a tam, spokojny i zadowolony, ślimak winniczek.

Łakomczuch… a może ciekawski wędrowiec.

Coś przyciągnęło go do świata ludzi.

Być może przypełzł rurami, nie wiedząc, że ta droga mogła być jego ostatnią.

Miał jednak szczęście — trafił na mnie.

Na osobę, która patrzy uważnie i szanuje wszystko, co ją otacza.

Pomyślałam o tym poranku.

Było słonecznie.

To mógł być jego piękny dzień.

Gdybym zawiązała worek i wyniosła go na śmietnik — byłby ostatni.

Każde życie ma prawo trwać.

Wszystko, co nas otacza, chce istnieć.

Wyjęłam kawałek papieru, delikatnie go podniosłam i zaniosłam do pobliskiego parku.

Dałam mu szansę.

Mam nadzieję, że jeśli kiedyś sama znajdę się w potrzebie — ktoś również poda mi rękę.

Bo życie należy do czasu…

ale czasem jeden przypadek może je skrócić.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz