czwartek, 14 stycznia 2021

Mój styl i trochę słońca.

 Nie powinno się reagować, kiedy otrzymujemy komentarz, który nic nie wnosi z wyjątkiem chęci rozładowania emocji, bo tej osobie właśnie o to chodzi, żeby zareagować, taki ktoś przez krótką chwilę poczuję się lepiej, wbił nam szpile i cieszy się, że jest nam przykro. U mnie pod ostatnim postem i niech zostanie, żal mi tego człowieka, bo nie jest tolerancyjny i odważny. Moda to szerokie pojęcie i mieści w sobie różne style. Współczesna dopuszcza wszystko, bez podziału, a szczególnie stare ograniczenia wiekowe i ośmieszanie tytułując kogoś,,Dzidzia piernik,,. Mam duszę artysty i bliski mi jest styl związany z kolorami, czasami udziwniany. Tak jak maluję obrazy, tak staram się ubierać. Oczywiście nie jestem w stanie, codziennie ubierać się tak, jak ostanio pokazuję . W postach na Instagramie często pojawiały się zwykłe zestawienia, kiedy chodziłam do pracy. Obecnie przez koronawirusa jestem na urlopie i czekam na powołanie do pracy. Taki jest program pomocy w kraju, w którym.mieszkam, dlatego moje stylizacje są ostatnio takie bardziej artystyczne. To taki mój relaks i wyjście na zewnątrz i wplatam w nie to, co mi się podoba. Jeśli ma się sporo godzin wolnych, to człowiek zapełnia je czytaniem, porządkami domowymi, rysunkiem, jeśli lubi, przeglądaniem zdjęć, fascynacją gotowaniem i można cieszyć się wieloma innymi czynnościami. W moim przypadku; stylizacje vintage. Niestety w życiu, kiedy pracuje, nie mogę pozwolić sobie, na takie jak ostatnio pokazuje, bo chodzi o czas i wygodę...ranek 5 i szybko metro, praca, zakupy jedzeniowe, obowiązki po pracy i często rezygnuję z tego, co mi w duszy gra na korzyść szybkości ubierania się i wygody. W obecnym mogę pokazać, to co mi się podoba. Mój styl ubierania się jest i teatralny i przerysowany, ale znając mnie, wiedzielibyście, że taka jestem. Czasami piszę wiersze, czasami maluję obrazy i to jest mi bliskie, fascynuję się starymi ubraniami, dodając barwy papugi.

Ubrania to to, co nas określa, zanim otworzymy buzię i wypowiemy słowa, to strój nas definiuje.

Gdybym miała fajniejszy budżet i ten czas co obecnie to byłby kształtowany pomiędzy stylem Irys Apfel a dawnym vintage i coś podobnego mi ostatnio wychodzi. Mój styl nazwałabym kolorowe wspomnienia vintage i taki mi odpowiada. Często w nim pokazuję odzieżowe retro kawałki, które znajduję w sklepach vintage, bo lubię polować na ubrania. 













Zdjęcia Vogue i kadr z filmu ,, Przeminęło z wiatrem,,.




niedziela, 10 stycznia 2021

Futerko z koralikami.

 Tak szybko mija dzień, a za nim rok i można cytować, aż do końca. Czasami jestem zła na siebie, bo większa część mojego życia to nie konkretny plan na ekonomię dalszą, takie były wtedy czasy, że ci, co mieli sporo to byli ludzie, o których gorzej się myślało lub mieli znaczenie polityczne i to było logiczne. Starczało na; przeżyć i tym się człowiek cieszył. Moda, podróże ...to było trudne i mało ludzi miało taki luksus. Te czasy są brutalne, ale pokazują, jeśli nie zaplanujesz sobie siebie i nie zdobędziesz możliwości na osiągniecie celów, to będzie tak, że będziesz stał przed wystawą ze słodyczami i się tylko oblizywał. Niestety bez zasobów finansowych trudno jest zrealizować zainteresowania i nie potrzeba wymieniać. Mam kilka, o których piszę na blogu, obecnie stop rysunek, a siedzę w filmach: nadrabiam zaległości i znowu zafascynowałam się poszukiwaniami zabytkowych ubrań. Niestety moje stylizacje nie są dopieszczone, bo nie przeznaczam na nie tyle, ile potrzeba byłoby, żeby doprowadzić do perfekcji. Mówi się; o finansach się nie rozmawia, ale czasami ciekawi jak inni to robią, że mają dopieszczone wizerunki ubraniowe i zdjęciowe i to przez cały tydzień... U mnie, jest tak, jak jest i cieszę się tym, co zdobędę, a tak jest z tym futerkiem ozdobionym agrafkami i koralikami. Koronkowa sukienka z falbanką ma super czerwony kolor z czarnym nalotem i dwie torebunie, malutką zrobiłam sama z portmonetki, doszyłam pasek od pewnej tuniki i to połączenie wyszło dobrze.


 Miejmy swoje małe chwile i mogą być niezrozumiałe, ale mając je mamy odskocznie, która będzie jednym z bodźców dających radość, a to zebrane razem pozwoli cieszyć się życiem nawet wtedy, jeśli zdrowie nie będzie takie jak dawniej. W starzeniu się, najbardziej nie wygląd jest dotkliwy, ale brak chęci do życia. Czasami jest tak, że nie wiadomo co ze sobą zrobić i siedzi się w fotelu gapiąc się ba kolejny program, który już nas nie interesuje, ale zabija czas. Potrzeba pielęgnować zainteresowania, bo one będą roztaczać czar, chce mi się być, bo mam coś, co rozbudzą moją radość życia.