Blog o stylu życia, codzienne chwile, kroki, złości i radości, przyroda, która mnie otacza, ładne ubrania, bo lubię piękno w każdej postaci.
środa, 11 marca 2026
W śniącym świecie ciąg dalszy
– Olemko, szybciej, szybciej, bo zniknie i nic nie zrozumiesz.
Szła tak szybko, jak tylko mogła, a Fion kierował jej wzrok na promień, który zaczynał przypominać drogę, trochę inną niż wymiar z którego przyszli, ale wyraźnie było widać trasę zbudowaną z różnych odcieni światła. Powoli zaczęli kierować się do niej, unosząc się na jej powierzchni, nie mieli już ciała, więc unoszenie się nad nią jest właściwym określeniem
– Fionie, zobacz, ile obrazów, jedne wyprzedzają drugie, inne mieszają się z podobnymi, historie życia z różnych miejsc. Spokojne lub tragiczne; te z żalem lub z radością, ciemne i jasne historie każdej istoty, która potrafi zrozumieć, że jest.
– Kwiatuniu, przede mną sny dębu, jaki był ogromny, zaczął od małego żołędzia, a potem tak urósł.
– Potem to był szczęściarzem, bo spadł w miejsce, właściwie – Odpowiedziała Olema. Przez przypadek, zdrowy kopniak, bo kopnęła go noga człowieka, i to było jak w golfie, trafił do dołka-Stwierdziła Olema
- Olemko zobacz, co to był za dołek, jaka ziemia- Olema spojrzała i oceniła miejsce. Miał wyjątkowy pokarm, rósł, rósł, nabierał mocy, a potem w cieniu jego liści rosły różne historie, bo każda żywa istota korzystała z takiego pięknego cienia – Fascynował się obrazami Fion.
– Wolę opowieści kota, popatrz, Fione, kroczy dumny – Joanna obserwowała obrazy z życia kota.
– To ten od Joanny? – Zapytał Fion.
– Tak-Potwierdziła Olema. – Biały z rudą plamą i ogonkiem-Określiła kolor sierści.
– Jest jej przewodnikiem, odszedł z życia pierwszy, będzie czekał, tak myślę. Olema zamyśliła się, przypomniało jej się, że też zakończyli swoją podróż przez życie.
– Popatrz na ten obraz-Olema zwróciła uwagę na obraz, który wskazał jej Fion.
– Patrzą sobie w oczy, jego wyrzucili za drzwi, bo ten kot to ma charakter i do najgrzeczniejszych nie należy, stale kłóci się z dziećmi.
– Tyle dzieci w jednym pomieszczeniu-Olemie zrobiło się żal dzieci.
– Postaw się w sytuacji kota-Stwierdził Fion.
– Ciekawy jestem, czy byłabyś wtedy łagodną kotką tili mili mil.
– Pewnie nie-Odpowiedziała Olema.
– Miauczałabym przeraźliwie i drapałabym wszystkich-Wyobraziła sobie swoje życie jako kotka Olema.
– To teraz wiesz, dlaczego wylądował za drzwiami.
– Tak, ale… z
z własnym miejscem, legowiskiem i miską z jedzeniem-Dokończyła Olema.
– Olemko, zobacz, jaki cwany, podszedł do Joanny i udaje bidulę, patrzy jej prosto w oczy, a oczy ma wyjątkowo piękne, miodowe i otoczone długimi białymi rzęsami.
– Już ją ma – Olema, jako kobieta, wie, co działa na kobiecą wrażliwość.
– Teraz może wchodzić do jej mieszkania-Fion wiedział, że o to chodziło kotu.
– Tak robi, kiedy Joanna otwiera drzwi-Zauważyła Olema.
Wbiegał pod stół Joanny i tam leżał tak długo jak długo chciał odpocząć przed nocnymi spacerami.
– Rozpoczyna się piękna historia ich wspólnego życia
– Rozmarzył się Fion.
– Nie do końca taka piękna, popatrz na ten smutny obraz-Zwróciła uwagę Fiona na inny obraz.
– Lubił siedzieć pod samochodami – Kontynuowała opowieść Olema. – Popatrz, Fionię, na obrazy z początku marca. Olema oglądała wszystkie obrazy z marca. Ostatnia marcowa noc kota.
– Nie chcę już patrzeć, widzę, co się dzieje, zrobiło mi się smutno-Fion przypomniał sobie o teraźniejszości. Spojrzał jeszcze raz na kota i zdziwił sìę, bo to jest niemożliwe, a jednak się stało.
– Olemo, spójrz, on zrobił się cały zielony.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz