Thursday, 17 August 2017

Urodowe informacje


Znowu o włosach i nie tylko:)

Miałam to zrobić za miesiąc, ale to nie będzie miało większego znaczenia, bo włosy nie wydłużą się bardziej. Henna zregenerowała moje włosy,które we wrześniu wyglądały tak.


Można zauważyć, że są bardzo zniszczone. Stylizacja nie była zła ale żeby taką mieć muszę mieć zrobioną trwałą. Taki sposób bardzo niszczy włosy. Inny to spore ilości lakieru i innych usztywniaczy,a to znowu wywołuję przynajmniej u mnie nieprzyjemne uczucie nieświeżych włosòw.
 Nie lubię tego dlatego taka fryzura nie jest u mnie długo. Chciałam pomóc moim włosom i przestałam je rozjaśniać. Trwałej więcej nie zrobiłam,bo zaczęłam się obawiać wypadania włosów. Pomyślałam perspektywicznie i to mnie przeraziło. Taka słaba kondycja włosów jaka była przy rozjaśnianych może doprowadzić do łysienia. Tym bardziej,że czas po 50 sprzyja temu zjawisku.
Pisałam w jaki sposób przypomniałam sobie o hennie i zaczęłam ją stosować. Po 10 miesiącach mogę ocenić kolor i kondycje  włosów. Jak widać na zdjęciach mam włosy o niskiej porowatości do tego bardzo proste. Z natury jestem szatynką. W obecnej chwili kolor mi bardzo spłowiał i moja siwizna nie jest ładna. Widzę to na odroście. Mam spłowiały szatyn z dużą domieszką szarych włosów. Jak zachowuję się henna na takich włosach. Dla mnie fenomenalnie. Odżywia( duży leń włosowy zrobiłam się:)) tak mi pięknie te moje włosy pielęgnuje,że niczego innego nie używam. Do tego w tej chwili hennuję włosy raz na półtora miesiąca,a mogłabym nawet co dwa miesiące,ale chce je też regenerować.
Na tym zdjęciu włosy są przed hennowaniem i henna ma półtora miesiąca.




A na tych po hennie. Nie ma dużej różnicy w kolorze:) Na pewno ciekawi was, jak trzyma się kolor na siwiźnie. Na mojej cudownie. Nie schodzi i tylko odrost pokazuje moje siwiejące włosy.
Komu polecam hennę? Wszystkim brunetkom i  brązowym, rudym kolorom. Nie dla blondów. Włosy systematycznie ciemnieją i utrzymanie jasnych to jednak rozjaśnianie odrostów i później henna. Czyli złote blondy można uzyskać,ale henna i rozjaśniacz. Jasno rude też,ale...tak samo.
Mnie nie zależało na uzyskiwaniu jasno rudego odcienia więc rozjaśniacza nie stosuję. Tylko raz przez ten okres zastosowałam,żeby dodać trochę pasemek. Była to zwykła farba,która zrobiła pasemka minimalne i w przyszłości będę liczyła na moje siwe,które same takowe pasma zrobią;)
Kolor jest bardzo ciekawy,bo w różnych oświetleniach jest różny. Do tego henna bardzo nabłyszcza włosy i ten efekt bardzo mi się podoba. Z czym można mieć problem? Z tym, że jest to zmielona roślina,która niestarannie położona zabarwi nam lekko skórę, oraz jeśli upadnie na podłogę z dywanikiem to go też uatrakcyjni:)
Czas oczekiwania może być ,,nie do przejścia,, Na mój czekam 3 godziny. Tyle trzymam hennę na głowie. Moja ocena tego sposobu koloryzowania jest bardzo pozytywna i lubię wszystko co jest związane z henną ,włącznie z łąkowym zapachem.




Wstawiam moją stylizację z ,, Tanga argentyńskiego, 
na którym byłam zaraz po ,,Jeziorze łabędzim,, . Sukienka była już kiedyś pokazywana na blogu, ale z czerwonymi szpilkami. Czerwona sukienka i groszkowe dodatki.  Kupiona dosyć dawno w sh.




  







5 comments:

  1. Pozwolę sobie na szczery komentarz ..bo innych pisać nie potrafię ;-))
    Twoja metamorfoza jest z tych spektakularnych;-).
    Zdecydowanie lepiej (moim zdaniem) jest Ci w tym nowym kolorku, włos zdrowszy, cięcie idealne dla Ciebie. Do tego niebanalne!!! Całość stylówki, sukienka , apaszka w grochy (uwielbiam) i buty, megaaa!
    Tak trzymaj!;-)

    ReplyDelete
  2. Teraz zdecydowanie lepiej, dużo lepiej :) Przepięknie wyglądasz :)

    ReplyDelete
  3. Jolu Kochana podpisuję się obiema ręcami pod poprzednimi komentarzami :) CUDNIE! :) Buziaki :)

    ReplyDelete
  4. Śliczna fryzurka i cudny kolor, włosy wyglądają na zdrowe i piękne - brawo! :) Ślicznie Ci Jolu w tej czerwonej sukience!!! Pozdrawiam ciepło z Poslki :)

    ReplyDelete
  5. Bardzo korzystna zmiana:)
    Dziekuję za wszystkie cenne informacje
    Pozdrawiam

    ReplyDelete