Monday, 4 June 2018

PHENOMENAL US-CHALLENGE 15

Piasek pustyni/ Sand of a Desert

#phenomenalus #phenomenaluschallenge #phenomenaluspiasekpustyni #phenomenalussandofadesert

Kolejnym wyzwaniem naszej grupy jest piaseczek. Do piasku nie mam obiekcji, zawsze lubiłam nim się bawić. Do dzisiaj lubię zakopywać swoją nogę, nie całą, tylko stopę, a jednak. Nie mogłam odżałować tych szarości, które otaczały mnie w marcu, kiedy udało mi się pojechać na Teneryfę. Marzec to bardzo dobry termin, bo ceny niskie, a tak jak pisałam w poście o pobycie tam to temperatury były w zakresie 30 stopni. Mnie to wystarcza. Złoty piasek można poszukać tam, ale w innym miejscu. W szarym jakoś nie wychodziło mi zakopywanie nogi: )
Kolor piaskowy bardzo lubię, bo kojarzy mi się z luzem, zapachem morza, wakacjami...WAKACJAMI: )
Oj...chciałabym znowu chodzić do szkoły i gwizdać na te egzaminy, bo dwa miesiące wakacji...
Tym bardziej, że znowu wpadłam w dziurę poszukiwawczą i analizy bytu i dobrze nie jest. Bo nie wiem, czy się chwaliłam, ale ja systematycznie przekopuję książki i internet w poszukiwaniu analizy innych ludzi w zakresie: Pamiętaj o śmierci. Tematu nie będę rozwijać, bo to nie jest tematem zadania, ale worki pokutne chyba były w kolorze piasku, albo się mylę: )
Tym razem chciałam zasłużyć na miano i postanowiłam nie iść na łatwiznę, bo mam ten kolor na drugim blogu i jedno zdjęcie zaprezentuję, a resztę ,można zobaczyć klikając na link.
Mam dzisiaj wolny dzień, bo tydzień temu był Bank Holiday, czyli taki wolny dzień od pracy, a ja mam go dzisiaj, bo w hotelu nie zawsze jest w tym samym dniu.
Zaplanowałam sesje na dzisiaj, pogoda miała być murowana i wymurowało ...pochmurny dzień i będę kląć, ale nie słyszycie, bo mogłam zrobić wczoraj zdjęcia, było pięknie słonecznie, ale pomyślałam: Mam cały wolny dzień i zdążę wstawić post, bo przez cały poniedziałek można, a tu ranek ciemny, no cóż, znowu załapią się mroczne zdjęcia jak to w Anglii.
Ten kolor kojarzy mi się z lnianymi materiałami, lekkimi bawełnami, jedwabiami, etaminami, batystami i zamszami, wszystkimi naturalnymi materiałami. Dlaczego zamsze widzę nie wiem, ale tak mi się kojarzy.
Dzisiaj postawiłam na moją romantyczną bluzkę, którą kupiłam z 10 lat temu i jest wykonana z bardzo cieniutkiego lnu. Do tego prawie identyczne lniane spodnie i wyszedł kombinezon. Nie zabieram koszyczka, bo ma żółte dodatki i można go zobaczyć w poście na drugim blogu. Postawiłam na jedwab i pomarańczowy dodatek. Bardzo lubię zestaw pomarańczy i lodów kremowych, a to byłaby plaża przy jeziorze Assal- Afryka, słona plaża i mam bzika na punkcie tego szmaragdowego jeziora. Miałam kiedyś taki sen, gdzie widziałam dokładnie to jezioro i siebie...i jak je kiedyś zobaczyłam w telewizji na filmie, bo przez wiele lat nie można było tam dotrzeć i zrobić filmu to mnie wmurowało i nawet kiedyś do podróżnika, który miała zdjęcia, bo był tam, pisałam i prosiłam o możliwość skopiowania zdjęcia. Powstał wiersz, ale to było bardzo dawno temu, wtedy miałam swoją stronę z wierszami...przepadła. Nie umiem dopilnowywać swoich zainteresowań: )
U mnie beż z pomarańczą, taką odrobinką. Romantyzm przy zachodzie na pustyni, dlatego lekka pomarańcza. nie wiem, czy widzicie to)  Wiem, że później na pustyni robi się zimno, ale ta chwila pomiędzy, bardzo lubię pomiędzy bo tak naprawdę to jestem leniwa, a pomiędzy daję możliwość przystanku).


Ponoć : Nie ma ...nie ma wody na pustyni:)
Jeśli dzisiaj tak pustynnie ma być, to oddam wam za darmo moje chmury:)
Przygarnie je ktoś? :)

Deszcz, zdjęcia robione w kapuśniaczku, trochę bałam się obiektyw ...
Pustynia londyńska ...wystarczy przymrużyć oczy i damy spokój temu boisku i dowód ...nie tylko oazy, ale zwykły kapuśnisk jest:) i nie zupa;)









To moje marzenie, które chcę zrealizować. Nie wiem kiedy, ale mam nadzieję, że się uda. Wyobraźnia...nie wiem. Pamiętam je nie wiem dlaczego. Chcę stanąć na brzegu i się przekonać, dlaczego je pamiętam. Spora wyobraźnia, może chce, żebym miała ciekawe doświadczenia).






Coś z tych nie uskrzydlonych

Aniele Boże stróżu mój…

pojawia się to co dobrze zna. brzegi jeziora Assal,
opłakane prze takich jak ona. kolejna próba
 przedostania się do innego wymiaru nieudana.
tęskni- tam czas nie dociera, nareszcie jest się
 bezpiecznym- nie dla niej.

 musi poskładać pojawiające się fragmenty pamięci.
  wyjąć te, które teraz będą potrzebne -nie, nie te!
 zostaw poranki pachnące latem. czy z niebem pod
 którym się kochałaś po raz pierwszy. szept przy uchu,
 dłonie błądzące po uwypukleniach ciała.

wie, że musi dotrzeć tam, gdzie uciekała. zawsze
 uciekała przed bólem. lawirując między jednym
 uśmiechem, a drugim. to będzie nie jej, tylko
 ten spotkany. musi nauczyć się skali- innej niż
 stosowana. temperatura wewnątrz to jest klucz.

nie jest zła ,tak jak inni, bo jest więcej podobnych.
 mała grupa dostaje się za pierwszym razem. dobrze
 mieć taką świadomość i pocieszać się tym.
omijamy nie widząc co będzie potrzebne po śmierci.
teraz wie, że to nie jest proste, bo jak zmusić siebie
do przykrego doznawania i jeszcze się cieszyć.

wargi układają się w  miły sposób. widzi barwny
 stragan, podchodzi- przecież znowu jest dzieckiem.
 kolorowe anioły z masy solnej. migają przyklejonym
 brokatem. bunt wewnątrz- wcale tak nie wyglądamy.
to bzdura z tym uskrzydleniem. mania przydzielania
sobie świętości. jeszcze nie wiecie, że to kara , dawana
samym sobie za głupotę przedtem.

światło czeka zawsze takie samo, tylko my nieraz
mamy nie pasującą temperaturę. już to wie,







Podróżując słowem

słone jezioro w Dżibuti


 rozchylił się dzień jak
 szereg muszli
 ze zbielałymi szkieletami

na brzegu Lac Assal
słone róże zawiązały
kryształowe płatki

stoję wspomnieniem
przywianym znikąd

wpatrując się w równą tafle
pod warstwą niby szkła
zatonął  odcień roślin

i tylko noc może to dzień
tu godzin się nie odlicza

wśród wulkanicznych skał
szara mgła zamknęła
spłakany kawałek życia







Tu




15 comments:

  1. Kapelusz widziałam już na Insta i od razu pomyślałam to właśnie jest Królowa Pustyni :) . Fantastyczne kolory - spodnie i bluzka idealnie to zrobiłaś. DO tego ta torebunia i wisior SUPER !!!!! Co tam pogoda - jest stylowo, jest na temat i jest pięknie :)))) Kisses - Margot :) ))))

    ReplyDelete
  2. Przepięknie dobrane szpilki https://zoio.pl/obuwie/szpilki do torebki :)

    ReplyDelete
  3. Jolu, wyglądasz jak królowa Sahary:-)wierszami też się zachwycam - prawdziwie renesansowa z Ciebie kobieta!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Asiu jest mi tak miło, szczególnie,że przeczytałaś wiersze, uściski.

      Delete
    2. Kochana, ten drugi jest rewelacyjny!

      Delete
  4. Jolu Twoja wszechstronność zdolności i zainteresowań jest niezwykła. Nie wiem jak unosisz te swoje poszukiwania, bo ja gdy zaczynałam cos zgłębiać po prostu w tym tonęłam, stawiasz przed swoją wrażliwością potężne wyzwania. Piękne wiersze, sen, marzenie niesenne przecież, i cudna stylówka jak z "Pożegnania z Afryką" :)

    ReplyDelete
  5. Olunia dziękuję i często mam kiepski nastrój, bo dokopuję się do teorii i wiadomości, które zasmucają, ale moja intuicja podpowiada daj spokój to nie to szukaj dalej. Jak nie szukam to mam wrażenie, że mam mało czasu...od dziecka szukam ...odpowiedzi na moje sny, które do dzisiaj tak wyraźnie pamiętam, że aże strach. Jezioro, biały labirynt, ogród bardzo dziwny i jestem tam dzieckiem, znajduję rękę brata i wracam, różowe światło istne wariactwo...zwalam na wyobraźnię i tak niech pozostanie:)buziaki.

    ReplyDelete
  6. Jolu pięknie Ci w tych pustynnych barwach. I jesteś mega zgrabna! Kapelutek bardzo interesujący.
    Utwory mnie ujęły... Jesteś bardzo wrażliwą osobą.
    Piszesz wyżej o snach... Ja też ostatnio mam bardzo symboliczne sny...
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    ReplyDelete
  7. Piękny zestaw i ślicznie w nim wyglądasz:))kapelusz jeszcze bardziej podkreśla elegancję:)))Pozdrawiam serdecznie i spełnienia marzenia życzę:))))))

    ReplyDelete
  8. Jolu, ślicznie wyglądasz! strój prosty ale bardzo zgrabnie w takich spodniach wyglądasz :) świetne wiersze! :)

    ReplyDelete
  9. Jest woda na Pustyni ;) Przynajmniej na tej w mojej miejscowości. Rzeka przepływając, przecina ją na dwie części.
    Jolu, po pierwsze wiersz. Piękny, taki ze środka i trafiający. Cudnie, że potrafisz wyrazić siebie tą drogą.
    Dwa - ubranko. Kocham taką kolorystykę, więc zachwyt z mojej strony. Ale nie tylko kolor, też po prostu całość, spodnie, kapelusz. Tak jak na pocztówkach vintage wyglądasz (które tak lubisz) <3 :) :)

    ReplyDelete
  10. jesteś niezwykła, Jolu. Inna, ciekawa, wrażliwa. Cudowna propozycja, bardzo mi się podoba.

    ReplyDelete
  11. Świetny ten piaskowy kombinezon i kapelusz w stylu safari.... Super

    ReplyDelete