Monday, 23 July 2018

Modowe inspiracje

Są rzeczy, które robią na nas ogromne wrażenie i zapala się lampka, chcę: )
Nie zawsze można pozwolić sobie na zakup, ale w obecnych czasach jest wiele możliwości zdobycia podobnej.
Chcemy kupić, a jest zbyt drogie, to można sobie poradzić i mieć prawie identyczną bez nadwyrężania funduszów.
Bardzo podobała mi się bluzka, którą prezentowała Renia.
Można zobaczyć: Tu
Jest bardzo pomysłowa i dające spore możliwości. Tak jak Renia zaznaczyła można w różny sposób nosić i wcale nie trzeba mieć idealnej figury.
Ja moją plątaninę ubrałam do  kardigana.
Dzięki takiemu zestawieniu zwykły sweter zyskał inny wizerunek.
Mam też zamiar zrobić prawie identyczną, zakupiłam potrzebne rzeczy: chusty, metalowego chokera, jedwabne sznurki. Muszę trochę poczekać na chusty, bo idą z Chin. Choker już jest i będę go nosić i z bluzką oraz z różnymi wisiorkami.





Wzór pareo do następnego zadania już jest:)


Więcej zdjęć: Tu



Sunday, 22 July 2018

Stylizacje wzięte z ulicy

Nieraz żałuję, że nie mam odwagi zapytać o możliwość sfotografowania osoby, której strój podziwiam. Spotykam kobiety, super ubrane są w różnym wieku, ale najbardziej interesują mnie stylizacje starszych pań. Wszystko nam wolno i z tym się zgadzam, ale im jestem starsza tym więcej chcę mieć luzu i wygody. Zaczynam podchodzić do życia bardziej na luzie i wesoło. Bawmy się, bo tak jest krótkie, a niczego w dalszą podróż nie weźmiemy. Kochajmy, bo każdy człowiek jest niepowtarzalny i wiele od każdego z nas można się nauczyć.
Tym razem była to starsza pani, u zadbanych kobiet trudno jest określić wiek, ale mogła mieć 70 lat. W wygodnych białych sandałkach. Sandałki w stylu ortopedycznym i do tego cudna luźna kiecka przed kolano, starszym też wolno, a bardzo cieszy, że zachowaliśmy swobodę życia. Sukienka była biało czarna. Czarne tło a na nim kropki zagęszczające się na dole. Nie miała biżuterii, całą ozdobą była ta sukienka. Sukienka z krótkim rękawem. Inną ozdobą były  radosne uśmiechnięte oczy i pomyślałam sobie ech ...to nie jest źle. Dalej też żyć się da.
Nie udało mi się znaleźć podobnej sukienki, ale postarałam się zachować podobny klimat stylizacji: )
Pewien rodzaj luzu i radości życia.
Ta sukienka bardzo mi się podoba: )
Do tego ,,brzydkie sandały,, ale w takiej stylizacji bardzo pasują i ,,modelka,, miała bardzo podobne)
Biegamy ciekawie ubrane cały letni dzień. Do tego oczywiście fajna biała torebka. W oryginale była duża biała skórzana torba. Ja dla dodania białego loka dodałabym torebkę plastikową w kształcie wielkiej kropy). Taką znalazłam więc podaje link. Nie jest tania, ale to prawda, że w torebki warto inwestować, bo są ponadczasowe, jeśli dobrze wykonane,potrafią zmienić prostą stylizację w wyjątkową, a o to chodzi. Trzeba nosić wyjątkowe rzeczy, które nie muszą być drogie, ale my w nich wyjątkowo się czujemy i to widać) To to, co nazywamy stylem).





Link tu:
Fajna kieca
Sandały:
Tu
Super torebka:)
Tu



Saturday, 21 July 2018

Z moich myśli

W dużej części mają rację ci, co twierdzą, że współczesny człowiek to człowiek internetu, bo sporo czasu poświęcamy na portale społecznościowe i przeglądanie internetu. Różnie podchodzimy do polubień, starsze pokolenie lubi i sprawia to radość, bo pochwała dopinguje. Młodsi, są od tego uzależnieni. Jeśli nie ma sporej ilości likes to potrafią popaść w depresję, były też osoby, które potrafiły pożyczyć spore kwoty pieniędzy, tylko po to,żeby mieć ciekawy profil na Instagramie.

Wszystko zaczęło się od gotowych wizji, które zaczęliśmy chłonąć jak gąbka, a myślę o telewizji, bo stąd wzięła się chęć obserwowania podanych programów. To w dużej części ograniczyło naszą kreatywność. Można zaobserwować taki proces u dzieci. Moje dzieciństwo to świeże powietrze i liczne zabawy na podwórku. Moje dzieci sporo, ale już chciały siedzieć przed telewizorem i oglądać bajki, bo była w domu antena satelitarna i dostęp do takich programów był cały czas. Tak moja córka nauczyła się języka angielskiego. Dzieci to bardzo pojętne istotki: )
Obserwuję współczesne dzieciaki i zależy w jakiej rodzinie. Jest wiele, które ograniczają telewizję i przebywanie dziecka przed komputerem, to wiąże się z czasem, bo musimy trochę dzieciom pomóc i zaangażować czas. Jest też wiele rodzin, które pozwalają na siedzenie dzieci w internecie cały czas. Te dzieci nie potrafią bawić się w tradycyjny sposób.
Piszę o tym, bo nawet u osób starszych zauważyłam przejście w życie internetowe i uzależnienie od polubień.
Prowadzę Instagram, tak dla zabawy i spełnia dla mnie też rodzaj zabawy, gry co mogę ulepszyć w zdjęciach, czy moje stylizacje się spodobają, motywuje mnie to do ładnego wizerunku, mogę działać artystycznie, a wiecie, że mam taką przypadłość. Rozwija się ona więcej, jeśli jestem odcięta od normalnego życia. Mój dom jest w Polsce i tam mam wszystkie przyjemności z tym związane. Tu zostaję mi emigrancki pokój, w którym nie można robić dziur w ścianach, obrazki tylko na półce o przemalowanie pokoju trzeba poprosić i tylko wtedy, jeśli jest już brudna farba. Sporo godzin z mojego dnia to praca i dojazd do pracy. Po nieraz zwiedzam Londyn, czy idę do sklepów, do kawiarni czy z przyjaciółką na balet, ale najczęściej szybko wracam do domu, bo jestem zmęczona. Zostaje czas wolny i co teraz, darcia pierza nie ma i to nie mój kraj...
Narzekać nie powinnam, bo zrealizowałam plan, teraz muszę jeszcze pomęczyć się dla siebie: )
Gdybym miała normalne obowiązki domowe: lubię kwiaty, ogród, ozdabianie domu, to nie wiem, ile czasu siedziałabym w internecie, ale myślę, że o wiele mniej byłoby postów. Blog istniałby, bo dalej miałbym swoje zainteresowania, ale byłyby to posty zaplanowane, bo miałabym inne obowiązki, które bardziej pochłonęłaby moje życie. Mniej też byłoby wyjść do sklepów sh, bo wiem, że w Londynie jest ich więcej i mają ciekawszy asortyment, a to spowodowałoby mniej możliwości stylizacyjnych.
Co zauważyłam na portalach społecznościowych: walkę o polubienia. Jeśli jest zdrowa to dopinguje, ale jeśli ludzie kupują polubienia to dla mnie jest to idiotyczne. Psuje też przyjemność uczestniczenia na takich portalach, a w tej chwili na wszystkich tak robią i bez tego nie potrafią rywalizować.
Kiedyś sama zaobserwowałam takie skoki. Ma ktoś średnią ilość , a nagle skok ...bez współpracy z firmami.
Można poczytać specjalne posty o kupowaniu polubień. Jest też specjalna strona gdzie można sprawdzić ilość polubień i jak to się rozwija, czyli wpisujemy nazwę i mamy dniowe ilości akceptacji. W taki sposób widać jak rozwija się kogoś konto. Wiadomo, że jeśli dana osoba ma stałą ilość i nagle w jednym dniu bum, to nie jest logiczne... Przyrost na portalach wcale nie jest taki szybki i wymaga sporo czasu i zaangażowania do tego dochodzą zdjęcia, bo w tej chwili są na bardzo wysokim poziomie lub bardzo pomysłowe. To sporo czasu, żeby prowadzić takie konto.
Takie różne głupoty i nie będę podawać strony, bo sprawdzanie cudzego konta też jest śmieszne. To już każdego z nas sprawa. Czy chcę oszukiwać, czy bawić się w sposób naturalny i tak, żeby internet nas nie pożarł, bo szkoda prawdziwego słońca, drzew, drogi na zewnątrz. Duchami jeszcze będziemy, a teraz trzeba być ludźmi. Zapomnieć trochę o tych pieniądzach i korzyściach z gwiazdorzenia, bo blaski zazwyczaj są krótkotrwałe.

Co mnie ostatnio zaskoczyło, żółty autobus o tylko nie to)
Podobają mi się żółte, ale czerwone to taki znak Londynu. Czekam na mój autobus, a tu żółty podjeżdża, słoneczny, letni.

I tak wolę czerwony:)

Mój nowy wiersz,, Żółty autobus,, 

Tu








Thursday, 19 July 2018

Modowe inspiracje

Różowa bluzka

Od dzieciństwa byłam estetką, lubiłam zapach świeżo umytej podłogi, świeżej pościeli, wygląd posprzątanego pokoju, wypielonego ogródka, kwiaty w wazonie, śliczne firanki, piękne meble, porcelanę: ) Dużo mogłabym wymieniać. Odpoczywam w galeriach z obrazami. Nie znoszę hałasu, kocham muzykę. Zawsze chciałam mieć ładne zaszyty, ale to mi nie wychodziło i nie przez zaniedbanie, tylko mam bardzo sztywne nadgarstki i nie potrafiłam wykształcić ładnego charakteru pisma , chociaż bardzo się starałam. Dlatego moje obrazy to takie inne podchodzenie do tematu. Na ręce narzekała też moja babcia nie z racji wieku, tylko że trudno jej było wykonywać precyzyjne prace. Zawsze wszyscy w rodzinie mówili, ee ee to niemożliwe, ale ja wiem, że mówiła prawdę, bo mam to samo.

Zawsze obserwowałam ubrania. Pamiętam większość sukienek mojej mamy i wiele strojów z dawnych czasów. Zawsze zwracałam na nie uwagę, to pozostało do dzisiaj, zachwycam się piękną stylizacją,bo jest do dla mnie miła chwila.
Pamiętam, że babcia miała czarną sukienkę i przy niej rodzaj żabotu. Był wykonany z falbanek z plisowanego szyfonu.
Uwielbiałam patrzeć na ten żabot i tak mi się podobał, że zakodowałam sobie, że znajdę podobne falbanki. Mam bzika, jeśli chodzi o ten ozdobnik, ale tylko w postaci falbankowego szyfonowego plisowania.
Szukałam od dawna bluzki z dawnych lat, która miałby takie falbanki. Nie mogłam trafić, ale ostatnio znalazłam dwie na eBay.
Pierwsza jeszcze nie pokazywana, bo czekam na pewien element stylizacji i myślę, że dobrze będzie pasował: )
Bluzka jest w kolorze oceanu z dosyć przezroczystego szyfonu , ma doszyty plisowany kołnierz.
Takie cudo, gdzie w żurnalach są podobne bluzki, w dosyć wysokich cenach, kupiłam za funta.
Do tej bluzki chcę ubrać biustonosz w kształcie hawajskich muszelek: )
No wiem, że mam nieraz trudne do zrozumienia wizje.
Drugi mój bzik to ten cukierek, jak ją zobaczyłam to oczy z orbit i muszę mieć to jest to. To ta falbanka, to... to... widziałam w dzieciństwie i myślę, że z tego czasu pochodzi bluzka. Jest uszyta z bardzo przyjemnego, półprzezroczystego materiału, jak na sztuczny materiał tkanina jest bardzo przewiewna. Miałam ubraną tę bluzkę w dniu, kiedy  zrobiło się gorąco i byłam zła na siebie, że już zaraz muszę założyć, ale to było miłe, bo przypomniało mi się dzieciństwo i to będzie jedna z tych rzeczy, która zostanie ze mną bez limitów czasowych. Pomimo sztucznego materiału nie było mi w niej zbyt gorąco.
Mam na jej punkcie bzika: )
Jeśli chodzi o modę , ubrania , pisałam parę razy ...
Co mnie śmieszy, dorabianie ideologii do wartości życia.
Moja ideologia: nic nie ma znaczenia , nic więcej nie zrozumiemy i nie nauczymy się niż odczuwanie i chęć rozwoju różnymi drogami, bo każdy z nas ma to zakodowane i albo rozkoduje i idzie, albo stoi i głupieje: )
Dlatego czy kochasz cyferki, czy literki, czy zestawianie kształtów, bo tym jest moda, coś z kolorowej geometrii, niczym więcej nie jesteś niż chęcią rozwoju , a przed tobą przejście kończące naukę tu.
My sami dzielimy ludzi na mądrzejszych i mniej, bo oczywiście przeważają dobra materialne, a nie ciesz się chwilą, biegający za motylkami to ci oceniani w wymiarze,, przygłupi,, bo szacunek ma tylko dyrektor dużej firmy...no bo te dobra materialne, a taki człowiek powinien zarabiać więcej od biegającego za motylkami i liczy się nie ulotność, a to, co ma ciężar i kształt, tylko jak ci związani z przyciąganiem ziemskim poradzą sobie, z zostawieniem wszystkiego i dalej podróż w ulotność. Mnie to nie przeraża, bo będą dalej moje ukochane barwy, a czy w kształtach, czy nie to bez znaczenia:).

Ja raczej z tych, co kochają kolory,barwy, nastroje...
Jak przyszła ta bluzka i spełniła moje oczekiwania to byłam szczęśliwa, to tak jakbym wsiadła do wehikułu czasu.





Więcej zdjęć Tu


Wednesday, 18 July 2018

Modowe inspiracje

Tak jak wspominałam w poprzednich postach aparat padł, a nowy kupię, ale nie tak od razu, bo mam trochę wydatków i najpierw priorytety, a później przyjemności. Do tego wszystkiego chcę przemyśleć model Nikona. Nie chcę znowu mieć krótko aparatu. Moja wina, że nie sprawdziłam ilości zrobionych zdjęć przez poprzedniego właściciela, bo właśnie to decyduje o życiu lustrzanki, a Nikon to lustrzanka.
Zdjęcia robione moją komórką nie są takie złe, przynajmniej na razie kiedy warunki świetlne nie są najgorsze, więc tradycyjnie więcej zdjęć na drugim blogu.
Taki cykl dla mnie moja szafa aż do wyczerpania zasobów i  pomysłów: )
Codziennie rano robię zdjęcie mojej stylizacji, dzięki temu widzę, jak dana rzecz na mnie wygląda. Lustro to jednak niewystarczające odbicie. Do tego zaobserwuję co lubię nosić najbardziej. Dręczy mnie zapominajka, złożę coś, co mi się podobało po  czasie nie mogę przypomnieć sobie, z czym to nosiłam, a pamiętam tylko, że podobało mi się, starość się skrada i Instagram to jednak dobra sprawa. Otwieram i mam: )
To takie moje wytłumaczenie codziennych zdjęć i dlaczego ich ostatnio sporo, tylko tylko że do wyczerpania zasobów szafy, a potem: czy cała szafa jest dla mnie odpowiednia. Na razie nic nie będę likwidować, bo stylizacje po analizie i analizie wygody są na tak.
Po wyczerpaniu mojego ubraniowego skarbca (powinnam mieć już wtedy nowy aparacik) Przejdę do jednej na tydzień z nowymi ciuszkami i w ładnych miejscach Londynu.
Tymczasem mój ranek, dróżka do autobusu i później metro.
Sukienka w paski taki bombowy kształt i dobrałam do niej buty z pomponem i turkusową torebkę imitującą skórę krokodyla, modne są takie torby tak jak paski. Z tym że paski zawsze są modne to jest zawsze strzał w dziesiątkę.
Biała bluzka z delikatnym haftem do tego poszczępione dżinsy i co jakiś czas wkładam wyższe buty, żeby nie zapomnieć, że jestem kobietą)
Różowy wisiorek i torebka podkreślają ten dosyć romantyczny zestaw.
Moje retro) Jedwabna bluzeczka i apaszka i moja stara torebka z wężowej skóry. Torba jeszcze z NRD to prawdziwy zabytek.






 Reszta zdjęć :Tu