Sunday, 20 October 2019

Trochę z anioła, niebieska stylizacja

Trochę mnie tu nie było, bo miałam fazę instagramową i przemyśleniową :).

Wolniejsza się zrobiłam...to blisko do 60 daje popalić, a obowiązków, tyle samo.

Instagram łatwiejszy, bo zrobię zdjęcie i daję, czasami coś krótkiego napiszę i tak utrzymuję to, co udało mi się tam zrobić.

Żeby profil żył, to trzeba stale dodawać zdjęcia i to starać się o ciekawe, a to zabiera czas.

Zainteresowanie ludzi też ma wpływ, bo działa mobilizująco. Na blogu nie miałam nigdy takiego jak tam. Jakość zdjęć i brak czasu powoduje, że blog może słabo konkurować z bardziej dopracowanymi.

Nie wiem na jak długo, ale postanowiłam ożywić mojego bloga. Szkoda wielu lat pracy.

Zawsze lubiłam anioły i już kiedyś był podobny wpis.

Tu

Dzisiaj kapelusz, który sama sobie kupiłam na 56 urodziny. Jest to oryginał z lat 50  wykonany  przez Mr Kurt. Jest cały aksamitny i ma zabawne czerwone kokardki oraz piękne strusie pióro. Czekał na chwilę aż dobiorę do niego sukienkę. Niedawno przechodząc  obok sklepu,, Ryski ,, dostrzegłam na wieszaku przeceny idealną, błękitną z koronkami. Przypomina anielskie suknie i do tego dobry skład, bo mieszanka jedwabiu z wiskozą, a w cenie 6 funtów.

Mnie bardzo podoba się taka sukienka zabudowana. Myślę, że mylimy się ubierając coraz odważniejsze i pokazujące coraz więcej ciała. Można to zauważyć na Instagramie, panie chcąc mieć sporo polubień  bardzo często stosują zdjęcia roznegliżowane i bardzo obcisłe stroje. Pewnie marudzę, bo jednak blisko 60 ...a może mam rację ?











Saturday, 6 July 2019

Londyn Elan Cafe

Jestem introwertyczką, nie jest to miłe, ponieważ ten rodzaj psychiki jest skazany na niepowodzenie, do którego dążymy sami. Nie jest też z nami łatwo żyć, ponieważ wszystko odbieramy na nie. Do tego dochodzi fatalistyczne odbieranie życia. Kiedy byłam dzieckiem wiedziałam, że jestem inna od rówieśników i starałam się ich obserwować, dzięki temu doszłam do wniosku, że muszę stale walczyć ze sobą. Zauważyłam, że stałabym w miejscu i czekała na nie wiadomo co lub rozmyślała nad bezsensem wszystkiego- bardzo lubię: ) Trudno mi jest zmusić siebie do spraw i rzeczy oczywistych, lubię robić to, co sprawia mi przyjemność, a bardzo wolno wykonuję inne obowiązki, które trzeba, żeby żyć. Nie jest łatwo być introwertyczką, bo najczęściej są to smutni ludzie. Tak kiedyś stwierdziła oglądając moje zdjęcia z dzieciństwa mama, na wszystkich jesteś posępna: ) Na szczęśćie można zauważyć, że od tego czasu bardzo się zmieniłam i postarałam się wiele w sobie zmienić. Staram się pracować ze sobą i ineteresować różnymi sprawami. Rozwijać to, co lubię i pracować z tym, czego dosłownie nie znoszę:). 

Wiele moich niepowodzeń to brak samodyscypliny i marnowanie wielu uzdolnień, miałam szansę w wielu dziedzinach odnieść sukces, bo ma sporo uzdolnień, ale w życiu sam talent nie wystarczy musi być praca i trochę szczęścia. Przeszłam już połowę życia ( tak myślę) może większą część więc pracuję ze sobą dla siebie, dla własnej przyjemności. Lubię wyszukiwać ciekawe ubrania, czytać, pisać i malować obrazy) Kocham zwiedzać, ale to jest ograniczone moim budżetem. 

Pokochałam też Londyn, dzielę go z Polską. Mój kraj jest na pierwszym miejscu i wiem, że przyjdzie czas i będę musiała opuścić Anglię i Londyn. Nie będzie to łatwe, bo człowiek wiąże się z miejscem, w którym mieszka, wiele wspomnień i możliwości i tego będzie mi brakowało.

Dzisiaj zabieram was do cukierni. Jest to śliczne miejsce, tak to można określić. Nie jest to duża cukiernia raczej malutka, ale jaka słodka w wystroju i w różnych smakołykach. Raj dla łasuchów. Kawiarenka Elan Café. Podaje adres, może ktoś zechcę tam posiedzieć, bo warto. Włożyłam sukienkę oczywiście różową od Laury Ashley i zamówiłam różowe ciastka. Zjadłam dwa i popijałam kawą ze serduszkiem) Ciastko było udekorowane listkiem naturalnej róży ze złotym lukrem ach...:).

Ceny bardzo wysokie, ale to dlatego, że wysoka jakość ciast i do tego mamy obsługę, która jest na każde nasze życzenie. To obsługa zrobiła nam zdjęcia, bo byłam z koleżanką
.




Takim najchętniej podjechałabym do tej kawiarenki, bo pasuje ech:)

Stacja metra:South Kensington

239 Brompton Road
SW3  2EP

Po drodzę podziwiam bardzo czystą dzielnicę i piękną katedre.

















Tuesday, 2 July 2019

Modowe inspiracje

Retro sukienka


Fasony z lat 70 i 80 pojawiają się w stylizacjach, bo sporo ich u projektantów. Nie jest łatwo poszukać ciekawą sukienkę z tamtych lat, bo zostały te, które są według mnie nijakie. Sporo fasonów jakby po starszej pani. Czasami udaję mi się wyszukać niezwykły dawny fason. Zbieram właśnie takie muszą być ciekawe. Nie wystarczy, że przetrwały i można kupić. Ta taka jest, moim zdaniem jest piękna i do tego ma interesującą ozdobę pod kołnierzykiem. Sam fason jakby współczesny, bo plisowane spódnice mają drugą młodość. Podoba mi się wzór groszków łączonych z łańcuszkiem i cukierkowa kolorystyka też jest na tak.






Sunday, 30 June 2019

Modowe inspiracje

Kombinezon w kwiaty


Kombinezony to fajny wynalazek, bo mamy z głowy dobieranie. Jednolita lub wzorzysta powierzchnia do tego jakieś fajne buty i torebka i jesteśmy gotowe. Wprawdzie są trudności łazienkowe, ale za to, ze nic się nie wysuwa, przesuwa bardzo lubię kombinezony. Ten jest w ładnej kolorystyce, ma piękny odcień czerwieni. Kwiaty pasują do słonecznej pogody. Z biżuterii mam kolczyki z koralem, ale nie wiem, czy są widoczne. Chciałam trochę architektury ustrzelić, bo będę się starała w najbliższym czasie. Jedyna okazja na ciekawsze zdjęcia, bo jak nastanie mrok to mam do dyspozycji mało miejsc widokowych.











Friday, 28 June 2019

Dzisiaj kapelusz

Kapelusze lubię, ale to już wiecie. Nakrycie głowy może dodać nam wyrazistości lub dodać nam lat: ) Wszystko zależy od fasonu. To tak jak z okularami, muszą być dobrane do owalu twarzy, ale w przypadku kapeluszy to się nie sprawdza. Wydaję się, że powinno być dobrze, bo geometria się zgadza, a kobieta żle w kapeluszu wygląda. Myślę, że trzeba je lubić : ) Mam to szczęście, że w wielu fasonach wyglądam dobrze, dlatego często kupuję na angielskim eBay i jeszcze mi się nie zdarzyło, żebym wyglądała okropnie, chociaż w jednych wyglądam lepiej, a w innych gorzej, ale średnia wypada na korzyść kapeluszy. Ten dzisiejszy jest piękny, to jeden z moich nowszych nabytków. Nie wiem ile może mieć lat, ale myślę, że to lata 70. Jest to kapelusz słomkowy z granatowym tiulem i z boku ma granatowy kwiat. Jest super uformowany i bardzo twarzowy. Myślę, że ten fason będzie odpowiedni dla słowiańskiego typu urody. Postaram się wytłumaczyć, o co chodzi z tymi kapeluszami: czaszka: ) najlepiej jak jest okrągła, a nie płaska. Chodzi o tył głowy. Nie wiem, czy wiecie, ale nas obcokrajowcy rozpoznają po płaskich z tyłu głowach i to jest prawda. Słowianie najczęściej mają płaski tył. Trudno dobrać kapelusz, bo nie trzyma się dobrze i jak ją zakryjemy, to nie ma tego łobuzarskiego wyrazu i dodaje nam lat kapelusik i kilogramów też. Pomijam fakt, że kapelusz potrafi nas zaczarować na wiedżmowatość: ), żeby nikt nie pomyślał, że szydzę, bo sama mam paskudnie płaską głowę : ) Mam, tylko trochę szczęścia, że jakoś w nich wyglądam, ale lat mi dodają: ) Kocham je dlatego noszę: ) Bawełniany sweterek w brązowym kolorze i spódnica pokazywana wielokorotnie.