Monday, 16 October 2017

Hat attack -Style Crone

Październikowy czas i następny kapelusz. W moim przypadku czapka z daszkiem wyszperana na eBay. Jest dosyć stara, bo z lat 70,ale trzyma się świetnie i dalej może służyć. Berety i podobne okrycia głowy modne są tej jesieni więc pokazuje. Daszek jest zamszowy, reszta wełniana. Podoba mi się żakardowy wzór i dobór kolorystyczny, bo jest to moja gama kolorów. Do tego ciepły śliwkowy sweter z angory, wysokie buty typu oficerki i skórzana torba z hostem w ciekawym odcieniu ceglanego koloru. Rzeczy znalezione w sh i na eBay. Takie lubię, są w bardzo dobrym gatunku i na starcie kosztowały sporo . Dobry gatunek zdobywam właśnie tak, druga szansa dla pięknych rzeczy i nie muszę wydawać dużej kwoty, bo zapłaciłam za nie niedrogo.

Sztuka ubierania się to sztuka organizowania sobie dobrego zaplecza bez nadużywania środków:)


Judith wygląda cudownie, podziwiam ją za styl życia :)

http://stylecrone.com/2017/10/01/hat-attack-51-eleonora-bruno-hats/




















Obciach:)

Dawniej skarpety zakładane do sandałów to było zepsucie całego swojego wizerunku i nie tylko w wyglądzie, ale ocena inteligencji też niekorzystna.
Współcześnie na pokazach można zaobserwować skarpety i sandały. Oglądając jeden z moich żurnali, roześmiałam się i postanowiłam spróbować sił w walce o skarpety)
Tak wiem, że to się nie przyjmie), chociaż tak jak to złożyłam mi się podoba i dlaczego nie?). Jacy jesteśmy? Mało mamy w sobie luzu. Chcemy upodobnić się do gładkich, dystyngowanych i bogatych.
A gdzie pobrudzić się nie tylko w kuchni czy przy domowym ogródku. Porozmawiać z ludźmi,którzy według oceny nie są ciekawi, bo odbiegają od wizerunku. Nie mają znaczenia,bo nie błyszczą, a raczej świecą pustkami. Tajemnica życia to mieć więcej doznań niż tylko blask, bo świecąc można spalić się z nudy.
Lubię obserwować reakcję ludzi mających do czynienia z czymś kontrowersyjnym, więc dzisiaj skarpety do sandałków)
Czy ktoś jeszcze się odważy, byłaby ciekawa zabawa).












Sunday, 15 October 2017

Moje wiersze

Przebudzeni

wydaję mi się ,że znam wiatr
słońce i każdy odcień promieni
siadam na brzegu
obszar,płynny ,złocisty, unosi fale,ocean który znam jak wiatr
głaszcze moje stopy, szepcze zalotnie
zanurzam rozpalone ciało
w sercu nie mogę zniszczyć żaru
przestanę być  podróżnikiem

zmiana temperatury,inny sen
stary wygrywał kołysanki , tulił ciemne godziny i rozdawał gwiazdy

biały odcień ma dzisiejsza noc
w oknach pali się światło monitora
obcy Bug rozdaje słowa
nie ma nic głupcze
nie marnuj siebie zapalając świeczki
jego nie ma,jestem ja

dumny mechanizm powołany we mnie
myślisz,że możesz,chcesz
dorównać,zapomnieć,zmienić

jestem pewna , że stary obraz lepiej wyglądał bez kamuflażu
w nim tańczyły maki ,słowik na bzie śpiewał, sprytny kot ocierając się o nogę,chciał mleka i kąta w sercu

na wietrze, który znam tańczą liście
nie potrafię ich zatrzymać,poznać
migają przystanki, zostają w dali
zapomniany przy świecy starego słowa czytam ukradkiem


Bukiecik jesiennych róż.
Lubię je sobie wyczarowywać. Nie co roku znajduję czas lub chęci,ale wczoraj byłam w parku leżą kolorowe liście, może zrobię bukiecik jesiennych róż pomyślałam i na zdjęciu efekt;)
 Technika bardzo prosta. Zbieram liście klonu, ale najlepiej większe. Później składam w poprzek. Szerokość wyznacza wielkość różyczki. Nitką w kolorze liści związuje w połowie i dokładam jeden płatek do drugiego, wszystko mocując nitką, powstaje  bukiecik. Można dodać bibułkę,wstążkę,koronkę lub liście pokolorować farbkami.  Ja powbijałam perłowe szpileczki. Ozdobienie zależy od naszej wyobraźni.  Otworzę następny dział  o nazwie rupieciarnia. Nieraz udaję mi się  zrobić coś nietypowego:)





Friday, 13 October 2017

Kalejdoskop

 Ciekawostki o lalce Barbie

Barbie lalka, która zrobiła taką furorę, że większość dziewczynek nie potrafiła jej nie mieć. Pamiętam czas, kiedy moja córka w wieku, kiedy lalka powinna być i koleżanki córki miały i wydawało mi się, że moje dziecko też powinno taką lalkę mieć, żeby nie czuło się gorsze. Nigdy mnie o lalkę nie prosiła. Kupiłam jej sama i była to wróżka: ) Pewnie bardziej dla siebie niż dla niej, bo  nie bawiła się nią intensywnie, a raczej w drugiej kolejności i zawsze nazywało ja pogardliwe: ,, Barbia,, i tak została. Nie była to ulubiona zabawka, bo nie wszystkie dziewczynki lubią bawić się manekinami. Moja zawsze wolała: latarki, klamerki i podobne,,rupiecie,,
Jak to się stało , że lalka zdobyła taką popularność. Dziewczynki lubią przebierać lalki i do tego była to pierwsza dostępna lalka kobieta. Akcesoria i piękne ubranka to prawdopodobnie zadziałało i tak jest do dzisiaj. Pomysł należy do Ruth Handler, która obserwowała swoją córkę, a dziewczynka lubiła wycinać ubranka i kobiety, żeby je potem ubierać w to, co wycięła. Takich lalek jeszcze wtedy nie było. Pojechała do Szwajcarii i tam na wystawie zobaczyła Lili. Barbie nie była pierwsza to jest klon Lili. Ta Laka ma niedobrą sławę, bo to była laka dla panów) Był komiks, w którym występowała prostytutka o pięknej dziecięcej twarzy o imieniu Lili. Komiks cieszył sie popularnością więc wyprodukowano lalkę Lili , która można było kupić w pubach lub kioskach z papierosami. Ta laka bardzo się spodobała...i nie sprawdzala, jaka jest historia Lili i co to jest za laka. Przywiozła ja i pokazała... i zaczęła się produkcja przez firmę Mattel.



 Ruth i Elliot Handler twórcy kultowej Barbie.


 Nie jestem pewna czy Lili miała patent, mogło być to na zasadzie porozumienia, bo Lili przestała być produkowana, jeśli na jakimś pchlim targu zobaczycie lalkę podobną do Barbie w czarnych szpilkach, ale wymalowanych i czarnych klipsach w formie kwiatów też namalowane to zwróćcie na nią uwagę i na cenę też, bo jeśli jest tania to warto kupić. Lalkę można sprzedać w granicach 2 tysięcy funtów: )
Z czasem Barbi dorobiono historię, czyli ukończyła Collage i miała być symbolem: pięknej inteligentnej, niezależnej kobiety, ale korzenie to Lili: )
Anglia to Anglia i nie chciała, żeby dziewczynki bawiły się taka biuściatą i mało prawdopodobną lalką więc stworzono Sindy produkowała tę lakę angielska firma Pedigree . Laka bardziej przypominająca nastolatki, miła i ładna, a spełniająca podobne wymagania, czyli akcesoria i możliwość ubierania, zabawy w dom, bo były i kuchenki, łazienki i cały dom dla lalki. Sindy cieszyła się dużą popularnością, ale pieniądze kuszą, a że firma Hasbro w latach 80 koniecznie chciała odkupić licencje to Sindy sprzedano i wtedy się zaczęło, bo firma zaczęła Sindy upodobniać do Barbie to się nie spodobało. Mattel wystąpił do sadu. Lalkę trochę zmieniono, ale dalej przypominała seksi doll. Tu zaczął się problem dla firmy, bo twórcy postanowili odzyskać licencje przez zmianę wyglądu lalki. Odzyskali, ale Sindy nie cieszyła się już popularnością, nie ma jak zla sława potrafi zniszczyć wszystko. Lalka nie jest już produkowana, jest koncepcja powrotu, ale z roku na rok jest oddalana, może kiedyś w sklepach znowu pojawi się Sindy i będzie to strzał w dziesiątkę. Barbie to lalka specyficzna i dla niej nawet projektanci projektowali stroje najdroższy to projekt
: Stefan Canturi.      1 977 300 zł :)



Barbie nie wpływa dobrze na psychikę dojrzewających dziewczynek, bo się odchudzają i chcą do niej upodobnić, a lekarze obmierzyli lalkę i stwierdzili, że jeśli  istniałaby taka kobieta to nie mogłaby rodzić dzieci, wiec zrobiono ją trochę realniejszą, ale i tak swoimi kształtami szkodzi, bo dążenie do takiego ideału nie jest dobre dla zdrowia.

Pokaz pierwszej Barbie




Jak zmieniała się twarz Barbie.









Lili w  komiksie.








Na bazarach wyszukujemy taką lale i mamy wczasy dla rodziny;);) :) Pomyśleć, że była kiedyś w  każdym  kiosku z papierosami, zanim przeistoczyła się  w Barbie.

Sindy


Tak wyglądała na początku, przed sprzedaniem licencji.

Niestety dziewczynki chcę często upodobnić się do Barbie. Ukrainka Waleria Lukjanowa przeszła wiele operacji, żeby stać się żywą Barbie.






Ile lat już ma Barbie, jest starsza niż ja tylko tak młodo wygląda...:)
Nie uważacie, że to jest przygnębiające: :)
Tak powinna wyglądać:)



Lalki towarzyszą ludziom od pradziejów. Nieraz robione były, żeby zniszczyć drugiego człowieka przykład znany, bo laki wudu istnieją do dzisiaj i ponoć wymawiając odpowiednie zaklęcia i wbijając szpileczki można dużo zdziałać:).

Czym jest lalka i dlaczego powstała?
Czy miała za zadanie opiekowanie się dzieckiem,partner do zabawy?
Przytulanka w czasie smutku?
Zawsze wywołują emocję, często tworzone nie są dla dzieci, tylko ludzi dorosłych. Przykładem mogą być najdroższe kolekcjonerskie lalki Barbie lub współczesna moda lalki z żywicy idealnie imitujące żywego człowieka lalki Dollfie





Takie laki kosztuję często od 200 funtów  wzwyż. Lalki kolekcjonerskie i czy to strata pieniędzy?
Uważam,że o hobby się nie dyskutuję i jeśli komuś to sprawia radość to niech kupuję. Ja wolę moje ciuszki, książki,balet...
Lalka sama w sobie jest ciekawym elementem życia i początkowo powstawała wcale nie dla dzieci. Nie udało się ustalić, kiedy powstała pierwsza. Były figurki kultowe sprzed 30 tys. lat,ale nie można je traktować jako lalki. Lalki te były w grobowcach. W szesnastym wieku zaczęto rozgraniczać laki kultowe od lalek do zabawy. Najwcześniejsze lalki były wykonywane z drewna, skóry, kości. W średniowieczu lalki były małe i bardzo proste mało zdobione. Po szczególnie w Renesansie nastąpił rozwój , pojawiła się masa plastyczna papier mache i z niej tworzono głowy , ręce i nogi do tego doszywano korpus. Taka lalka była droga i nieraz powstawała na indywidualne zamówienie. W siedemnastym wieku lalki zaczęto produkować na skalę masową i były produkowane z drewna czy wosku. W dziewiętnastym wieku wosk zastąpiła porcelana. Dwudziesty wiek to zastosowanie nowych materiałów-celuloid. Po drugiej wojnie światowej zastosowano gumę,plastik i winyl.
Magia lalek działa i niektóre miały szkodliwe działanie np. Lalka Robert czy Anabel jest też lalka japońska,której po śmierci właścicielki ,a była to mała dziewczynka rosną włosy. Lalki te przechowywane są w muzeum i pod kloszami. Anabel jest zamknięta. Czy to możliwe? Trudno w to uwierzyć,ale prawda,że lalka przywołuje emocje.
Najwcześniejsze lalki miały malowane oczy w bok,a dlaczego? W taki sposób nie mogły zapamiętać właścicielki. Rosła i często wyrzucała  i lalunia nie mogła się zemścić,bo nie zapamiętała dziewczyny: )
Bardzo ciekawe laki tworzy nasza artystka Klaudia Gaugier, lalkarka i absolwentka wrocławskiej ASP. Są to lalki kontrowersyjne i kolekcjonerskie, ale według mnie piękne.




Jako dziecko nie lubiłam bawić się lalkami i miałam jedną miniaturę-szybko ją zepsułam i po niej mama kupiła mi prawdziwą śpiącą lalkę. Szybko mnie znudziła i siedziała w jakimś kącie.
Obecnie uzbierałam parę sztuk i przez przypadek trafiłam na taką, która mi się spodobała,a reszta to na potrzeby bloga) Tak jak pisałam już wcześniej:miły relaks dla każdego i lalczyne ubranka są naprawdę piękne do tego, jeśli mi się nie znudzi pokazywać je w postach to będą miłym elementem tego bloga.


Modowe inspiracje

Zapomniana stylizacja

Moja ulubiona bluzka koszulowa i ołówkowa spódnica. Prostota to lubię i często stosuję na co dzień.
Nie lubię swojego wizerunku ozdobionego przesadnie. Nie pasuję do mnie, chociaż lubię biżuterię i u innych kobiet nawet spora ilość podoba mi się, ale nie u mnie).
Ta prosta stylizacja miała ciekawe ażurowe botki...nie mam chęci wyjść w niej drugi raz i robić zdjęcia. Ta stylizacja była robiona dwa miesiące temu. Wszystko układało się dobrze, aż do chwili robienia całej sylwetki, właśnie chodziło o buty. Lunął taki deszcz, że w jednej chwili byłam cała mokra. Bałam się też o obiektyw czy nie dostała się woda do aparatu. Dosłownie wściekła wróciłam do domu i już nie miałam ochoty na powtórkę.
Botki może załapią się na wiosenną stylizację, na razie nie będę pokazywać.












Thursday, 12 October 2017

Mandala dla Marysi

Nie wiem czy się spodoba,ale ja maluję tak jak czuję i tak powstają moje obrazy. Mandale malwano od czasów startowych człowieka. Koło miejsce bezpieczne lub krąg jeśli miała zaistnieć magia. Człowiek czuje się bezpieczny w kole dlatego malowanie mandal to też technika relaksu wyciszenia, pracy ze sobą. Można kupować kolorowanki dla dorosłych ,w których mamy szkielet mandali i wystarczy pokolorować. Taki rodzaj to mandale relaksacyjne i uczące cierpliwości. Myślę,że będąc jeszcze dzieckiem powinnam takie kolorować:) Nie jestem człowiekiem cierpliwym,a przyda mi się taka lekcja. Postanowiłam zaopatrzyć się w odpowiednie przybory: cyrkle,pisaki,malutkie pędzelki i farby. Ja nie lubię kolorować gotowych kolorowanek dlatego szkielet będę tworzyć sama.
Druga grupa mandal to podróż do wnętrza siebie ,rozmawia się ze swoją duszą. Malując taką nie trzymamy się sztywno geometrii,ale swojego odczuwania.
Właśnie taką namalowałam Marysi.
Jest to mandala świetlna : Światło to życie.





Monday, 9 October 2017

Lalki do stylizacji ubraniowych


Turkusowa Barbie

Ciekawe jest odnajdywanie starych modeli Barbie, ten jest z 1991. Sporo musiałam w tej lalce zmienić,bo miała nie włosy tylko kołtun, ale podobała mi się jej buzia i kolorystyka. Sukienkę, którą miała pokażę innym razem, a teraz wersja truskawkowa.
Lalka bardzo mi się spodobała, bo powinna mieć bardzo długie rude włosy, ułożone w prześliczne loki,ale pewnie często nurkowała i włosy się zniszczyły . Dalej twierdzę, że ten rodzaj lalki nie jest dla małych dziewczynek lat 3, bo to trudny model lalki i przytulanka to nie jest.
Bardziej lalka do ubraniowych stylizacji, dla starszych zabawy w dom lub dekoracja, a tak musiała nurkować i zamiast loczków wyszło siano:)
Ta lalka przypomina mi też Edytkę z bloga ,,Zapiski roztrzepane,,
Są bardzo do siebie podobne:)



Sunday, 8 October 2017

Chwila dla piwoni-mój nowy obraz.

Moje malowane nie będzie inne. Dawno temu w krainie mojej młodości zaczynało wyłaniać się to prawdziwe, właściwe. Oceniając je teraz było lepsze niż teraz. Perspektywa, odległości,głębia to zaczynało się wyodrębniać i miałam do tamtych prac mały szacunek:) Później życie i brak czasu i przestałam przejmować się tym co powinno być w naturalistycznym malowaniu do którego mam ogromny podziw i mogę godzinami się przyglądać. Może kiedyś na emeryturze zacznę ...inaczej malować. Współcześnie jest takie moje. Można nazwać je prymitywnym i wcale się o to nie obrażę. Przelewam moje uczucia na papier i tyle:)
Obraz zaczęłam w maju,ale sporo działo się w moim życiu i dokończyłam go wczoraj.
Piwonie w moim wydaniu i swoiste patrzenie na to co mnie otacza.




Modowe inspiracje

Ja na co dzień


Moje zainteresowana dawnym stylem często pokazuję i staram się go dodawać do mojej codzienności. Dobrze pokazywać siebie w zwykłym życiu,żeby nie tworzyć mylnego wyobrażenia, kogoś kim nie jestem. Swoje stylizację tworzę w oparciu o moje wnętrze, które jest trochę artystyczne, trochę zbuntowane, a przede wszystkim kochające wygodę. Lubię wszystkie moje sukienusie i pochowane szpileczki i jeśli mam okazję to je ubieram, ale tych okazji mam bardzo mało i nieraz,żeby pokazać te eleganckie,piękne stroje wykorzystuję mojego bloga. To miejsce daję mi wiele miłych chwil. Nie wolno narzekać na życie, bo w dużej mierze to zbiór naszych zwycięstw, ale i porażek i to nie na skutek złej passy czy miejsca, w którym żyjemy, tylko nas samych i tego, że nie dostrzegliśmy swoich możliwości lub nie pilnowaliśmy talentu licząc na to,że ktoś inny za nas to zrobi. Często na skutek lenistwa lub zbyt często myśleliśmy o kolorach zapominając ,że szarość jest bardzo ważna i trzeba ją dobrze planować, bo wtedy będzie wyróżniać się 
pięknym odcieniem i nam będzie łatwiej się żyło. Jeśli nie zatracimy siebie pamiętając tylko o błahostkach da możliwość na nasz szerszy rozwój.

Nie pokazuję, zbyt wyszukanych stylizacji,bo te, które bardzo mi się podobają ogranicza mój budżet. Mając uzdolnienia artystyczne nie jest trudno zbudować ciekawą stylizację,ale już niejednokrotnie przekonałam się, że to doprowadziłoby mój portfel do bardzo cieniutkich rozmiarów więc rezygnuję. Kocham dobry gatunek i pomysłowe rzeczy niestety,te, które nie uszyte są z dobrego surowca dla mnie psują nawet najlepszy pomysł. Dysponując szafą na emigracji staram się bardzo ją kontrolować ponieważ zbytni rozwój szafkowy doprowadzał mnie do stresu i nerwicy. Stwierdziłam, że należę do ludzi,którzy lubią ubrania, ale nie lubią ich nadmiaru. Nie jest łatwo rozstawać się z rzeczami, to jest jednak dla mnie łatwiejsze niż myśl o ogromnej ilości. Po redukcjach moje ,,ciuchowe,, miejsce wygląda tak, że w wyznaczonym obszarze mieszczą się cztery pory roku. Postanowiłam już nigdy więcej nic nie umieszczać w schowkach,komórkach czy w innych przechowalniach. Muszą zmieścić się tam gdzie mają być ,a jeśli nie to będzie redukcja. Nie jestem też minimalistą i nie wystarczy mi parę bluzek czy 5 par butów, ale chcę nauczyć się gospodarować rzeczami,których jest mniej niż więcej. Wybierając taki system mój styl nie będzie błyszczący w jakiś wyjątkowy sposób wyróżniający się,ale będzie mój,wolny od ciuchowych depresji i powinien mnie cieszyć.
Jak wyglądam na co dzień staram się pokazywać i dzisiejsza stylizacja to moja codzienna. Bluza z HM kupiona dwa lata wstecz i to przeceniona. Miałam ją odłożoną do likwidacji, ale różany wzór jest modny więc została. Jedwabny szalik i parka. Tak witam jesień. W drodze do Ikei obiecałam przyjaciółce moje towarzystwo i pomoc w wyborze pudeł.
Jedziemy, a przedtem: )
Czy jadłyście już jogurt z trupimi główkami o smaku czekoladowym?
Ja tak i jest to edycja limitowana: ) Jeszcze trochę czasu do Halloween, ale takie jogurty już się pojawiają. Smaczny:)






Minęły 3 tygodnie  od stosowania japońskiej techniki wzmacniania paznokci.  Na razie mogę tylko stwierdzić,że połysk na moich bardzo narażonych na zniszczenie paznokciach utrzymuję się dwa tygodnie to oceniam na plus,bo zwykła polerka zanikała po 3 dniach:) Wyrównał się koloryt ,są w odcieniu różu ,tak jak obiecywano. Na razie się nie łamią,ale są bardzo krótkie więc do puki nie odrosną nie mogę stwierdzić czy ta technika działa i wzmacnia je na tyle, że można mieć dłuższe przy tak intensywnej pracy i do tego używanych środkach chemicznych. Nie o kolor mi chodzi tylko o mocne paznokcie. Zapowiada się to dobrze,ale do puki nie urosną i nie będą pękać,jeśli nie będą pękać to polecę,bo jeśli moim paznokciem ta technika pomorze to już wszystkim innym też powinna. Na razie są takie.



Stylizacja prosta i niewyróżniającą się niczym szczególnym,ale mnie w niej dobrze.





Zapraszam do poprzednich postów. Zaczęłam znowu pisać i zależy mi na ocenie:)