Saturday, 14 March 2015

Przed urlopem


Duży uśmiech, zaczynam drugą część urlopu-lecę do Polski. Ostatnio miałam mało czasu i moje posty nie były regularne. Ten jest ostatni przed urlopem, a nowe będą dopiero po. Myślę, że po urlopie pojawią się lepsze zdjęcia, bo zaopatrzyłam się w aparat fotograficzny. Zdjęcia robione komórką- a tak powstawały moje — nie są odpowiednie.
Wiele śmiechu, bo bardzo zniekształcają człowieka. duży nos: ) powiększają zmarszczki i często sylwetka jest zniekształcona. Robiąc zdjęcia komórką trzeba robić z bardzo bliskiej odległości, a więc nieprawidłowo: ) teraz mała górka, bo muszę nauczyć się obsługiwać aparat i zaopatrzyć w statyw. Niestety będę musiała robić sama sobie zdjęcia, bo nie mam osoby, która mogłaby robić mi zdjęcia- brak czasu w Londynie. Tu czas liczy godziny i żyję się w tempie metra. Mój blog to mój kącik z zainteresowaniami to co sprawia mi przyjemność, a wydawanie pieniędzy na profesjonalną sesję mija się z celem.

Sklepiki vintage -trochę postów o nich widziałam, pozytywnych i negatywnych. To zależy od człowieka jedni je kochają inni obchodzą z daleka. To jak z wystrojem mieszkań- nowoczesne z dużymi oknami, jasne uporządkowane przestrzenie z małą ilością przedmiotów i pojedynczą rośliną doniczkową idealnie dopasowana do wystroju. Sterylność i światło- wizerunek pokrywa się z panującą modą i często przedmioty są wymieniane. Właściciel nie przywiązuje się do przedmiotów ma ich małą ilość. Nie lubi wszystkiego co mogłoby nosić ślady użytkowania i niczego nie zbiera. To akurat pozytywna cecha, bo będąc miłośnikiem sklepików vintage można popaść w chorobę -zbieractwo.
Jeśli potrafimy kontrolować taki nawyk to moim zdanie sklepiki vintage to jak kufer ze skarbami. Osobiście uwielbiam przedmioty i rzeczy, które mają duszę: ) Myślę też, że wszystko, co było wykonane kiedyś było produkowane z przysłowiowym sercem- dobre materiały i piękne fasony. Współczesna moda jest piękna i bardzo mi się podoba, ale ...jest to styl dla wysokich zwiewnych kobiet. Kobiety o chłopięcych kształtach- odkrycie, które zapoczątkowało modelki ,,wieszaki.. : ) są piękne, ale tak szczupłe, że ubiór na nich wisi i tak ma być. Co zrobić, kiedy ma się figurę klepsydry i jest się niewysoką kobietą. Czasy na takie kobiety minęły, młodzież nam wyrosła...i kobiety zatracają wcięcia ...inna jest teraz budowa kobiety. Łatwo to zauważyć przypatrując się młodym kobietom i to dla nich projektanci projektują. Żeby wilk był syty i owca cała jakieś propozycje dla starszego pokolenia.
W sklepikach vintage można poszukać prawdziwe perełki, które ładnie wyglądają na dawnej sylwetce -wcięcia, wycięcia: ) Z vintage trzeba uważać, jeśli nie potrafimy połączyć go z nowoczesnymi elementami i jeśli nie potrafimy dobrać sobie odpowiedniej fryzury. Fryzura potrafi bardzo zaszkodzić kobiecie i to ona w dużej mierze decyduje o postrzeganiu do tego dochodzą kilogramy. Kobieta z nadwagą zawsze starzej wygląda niż kobieta bez i nie zmarszczki dodają nam lat tylko zła fryzura i nadwaga.
Wczoraj miałam wielką ochotę kupić sobie coś na zbliżającą się wiosnę, tym bardziej że wiosenny przegląd garderoby już za mną i zrobiło się sporo miejsca. Moją garderobę przeglądam systematycznie i nie pozwalam sobie na taką ilość, że nie wiem co mam. Staram się kupować tylko to co będzie współgrało z resztą ,jeśli coś jest nie pasującym elementem długo się zastanawiam czy warto mi tworzyć następną,, odnogę..: )
Odwiedziłam sieciówki i byłam bardzo rozczarowana: gatunkiem i cenami. W Zarze były bardzo ładne spodnie w wiosennych barwach- materiał nie był ciekawy, ale można było to przeboleć, długość...niestety dla mnie za długie -przewidziane na przeróbkę, czyli trzeba do dosyć wysokiej ceny doliczyć z 10 funtów...
pojechałam do sklepików vintage i kupiłam uzupełnienie wiosennej garderoby. Dobre marki i materiał.
Zdjęcia nie oddają jakości i kolorów to jeszcze komórka.





Wspomniałam o włosach, że postarzają i można zobaczyć to na moich zdjęciach. Dłuższe w kolorze, który sama stworzyłam wyglądam młodziej i lepiej. Kolor jest bardzo pasujący do mojego typu urody fason był też dobrym rozwiązaniem, a fason wymyśliłam sama - ścinała moje włosy młoda dziewczyna, która wróciła do Polski. Pomyślałam- nie ma kto mi skracać włosów do tego  samodzielne tworzenie takiego blondu na dłuższą metę może nie być dobre, bo nie jestem fryzjerką.  Zaczęłam chodzić do profesjonalistki, która chciała zrównać mi odcień platyny i w rezultacie spaliła mi tak włosy, że musiałam ściąć je na jeża. Z odrastającymi włosami męczę się do dzisiaj... kolor ostatnio też  nieodpowiedni, bo ciemny blond. Nie było mi w takim kolorze dobrze więc postanowiłam wrócić do platynowego blondu, który postanowiłam stworzyć:) tak jak kiedyś. Nie jest łatwo ponieważ słowiański typ urody to włosy zawierające dużo żółtego barwnika. Trzeba rozjaśniać bardzo intensywnie, ale uważać na możliwość zniszczenia. Ja najpierw użyłam rozjaśniacza, ale bez amoniaku, który mocno wybielił moje włosy- niestety nie polecam tego wybielacza młodym dziewczynom. Jest bardzo drogi i powinien idealnie rozjaśnić. Nie robi tego włosy są bardzo nierówne. Dobry jest jeśli ktoś chce mieć stopniowo rozjaśnione końce, albo ma dużo siwych włosów-tak jak ja. Kolor jednak miejscami był żółty dlatego po tygodniu zastosowałam farbę loreala -preference absolute platinum i muszę przyznać, że farba jest bardzo dobra. Jak na taką farbę pięknie zrównała kolor i myślę, ze jak będę robić już tylko odrosty to bardzo ładnie zrówna pozostałą już minimalną żółć.
Nie wiem czy farba jest dostępna w Polsce, ale zawsze można zakupić na ebay.

 Na tych zdjęciach włosy pod moją opieką-fason i kolor






Zdjęcie które pokazuje opiekę profesjonalistki niestety włosy zaczynały być już zniszczone, ale tłumaczyłam to, że może przypadek i włosy się zregenerują. Włos nie może się zregenerować ponieważ poza cebulką jest już martwym włosem. Bardzo dobrze jeśli mamy swojego dobrego fryzjera. Samodzielne tworzenie takiego blondu jest bardzo ryzykowne. ale co  zrobić  jeśli ma się pecha z fryzjerami, a dobre Londyńskie salony są  drogie -wydatek miesięczny od 120 funtów w wzwyż...


  



współcześnie:) a różnica w wieku między zdjęciami niewielka:) użyty rozjaśniacz i tydzień po farba.










8 comments:

  1. rzeczy rzeczywiście perełki, super zestawy! co do włosów to takie rozjaśnianie bardzo niszczy włosy i musisz jakieś szczególne zabiegi sobie aplikować i je odżywiać :) farbowanie u dobrego fryzjera jest drogie, w Polsce też !

    http://lamodalena.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. Widzę, że upolowałaś fajne rzeczy. Rzeczywiście zniszczyłaś sobie trochę włosy.Może pomogą jakieś dobre odżywki. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    ReplyDelete
  3. Często robię sobie zdjęcia ze statywu przy pomocy pilota i myślę, że wychodzą dobrze :) Miłego odpoczynku :) Wracaj szybko :)

    ReplyDelete
  4. Udanego urlopu Jolu. Widzę, ciekawe rzeczy nabyłaś, w ładnych, letnich kolorach, czekam na nowe stylizacje. Co do aparatu to nauczysz się. Pozdrawiam serdecznie...

    ReplyDelete
  5. Niestety, ja mam pecha do fryzjerów, dlatego od lat już do nich nie chadzam (co z resztą widać...). Za każdym razem, kiedy prosiłam o "podcięcie końcówek" kończyło się to mocnym skróceniem. Teraz moje włosy rzeczywiście wymagają radykalnego cięcia, ale jeszcze tym czekam, zaplatając na co dzień warkocz.

    Ta biała bluzka jest przepiękna, a cały zestaw bardzo stylowy. Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  6. Jestes zawsze w dobrej formie)Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  7. piękny ten kolor włosów. ja mam swoją zaufaną fryzjerkę i do niej chodzę, a farbuje mi włosy kuzynka :) udanego urlopu w polsce;)

    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    ReplyDelete
  8. Bardzo ładne rzeczy upolowałaś:)))z włosami bywa różnie,rozjaśnianie im trochę szkodzi ale ładnie sie wygląda:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    ReplyDelete