Thursday, 8 February 2018

Uwaga:)

Dopadła mnie choroba, która się przeciąga, ale siedzenie w domu daje możliwości, bo można wszystko przemyśleć.  Blog wróci do stanu życia, ale dopiero jak będę czuła się na siłach. Na razie nie będę pisać postów. Po rozruchu zmieni charakter. Stylizacji nie będzie dużo, będą częściej moje opowiadania, niedokończone opowiadania i wszystko to co piszę lub maluję, to właśnie te posty mają najwięcej wejść. Z mody będzie moda z ulicy lub stare żurnale, moje stylizacje będą , tylko czasami. Mam już trochę dosyć zabawy modą, mam swój styl i chcę zmniejszyć ubraniowy szok:) Nie lubię dużej szafy, przestało to  mnie cieszyć , raczej znowu zaczęło martwić. Tworzenie stylizacji bardzo mnie zmęczyło, więc idzie na szary koniec.  Nie ma sensu tworzyć coś, tylko na potrzeby , żeby było. Bardziej lubię inne działy tego bloga. Myślę, że z czasem stylizacje tutaj znikną, bo tak będzie lepiej dla mnie, a na razie przerwa.


14 comments:

  1. Czasami przydaje się wzięcie głębszego oddechu i mała przerwa. Zdrowiej, wypoczywaj, nabieraj energii :)

    ReplyDelete
  2. Zdrowiej, to najważniejsze. A twoje stylizacje bardzo lubię, i te codzienne, i te wyjątkowe :).

    ReplyDelete
  3. No to kuruj się, ja wychodzę na prostą, ale z wiekiem coraz dłużej to trwa...
    Ciekawa jestem tych zmian.
    Trzymaj się ciepło i realizuj plan:-)

    ReplyDelete
  4. Mam nadzieję, że zdrowie szybko powróci do właściwego stanu, a co za tym idzie, przerwa nie będzie zbyt długa. Zdrowia życząc, pozdrawiam

    ReplyDelete
  5. Jolu,wracaj jak najszybciej do nas i niech bedzie tak jak dla Ciebie jest najlepiej :))) Buziaki Renata

    ReplyDelete
  6. Dokładnie Kochana, przede wszystkim zdrowiej, wracaj do sił, a potem rób tak jak Cię serducho poniesie :) Buziaki Joluś :)

    ReplyDelete
  7. Jolu, zdrowie najważniejsze! Jeżeli przestały bawić Cię stylizacje a czujesz potrzebę pisania to pisz, rób co chcesz to Twój blog :) Buziaki :)

    ReplyDelete
  8. Jolu, mam nadzieję, że z Twoim zdrowiem coraz lepiej. Wybacz, że dopiero teraz piszę, ale raz, że wyjechałam, a dwa, że coraz rzadziej bywam na blogach. Trzymaj się i działaj w zgodzie z sobą ✌️☮️❤️

    ReplyDelete
  9. Zdrowia Ci życzę Jolu a jak będzie wyglądał Twój blog to już Twoja decyzja, ja lubię Twoje stylizacje...pozdrawiam cieplutko...

    ReplyDelete
  10. Dziękuję Aniu, nie jest dobrze, bo takiej grupy jeszcze nie miałam. 40 stopni męczyło mnie w ubiegłym tygodniu. W tym musiałam wrócić do pracy, to jest Anglia jeśli długo siedzi się w domu to nie masz pieniędzy. Do angielskiego lekarza nie chodzę...wzięłam 3 dni choroby czyli nie płatne i 3 dni urlopu. Myślałam, że wyleczę się, a tu w poniedziałek dalej chora. Wróciłam do pracy w nadziei, że powikłań nie będzie. Zacinam zębiska, bo paskudnie się dalej czuję. 8 godzin i szybko do domu spać. Tu nie wolno długo chorować, bo Londyn Cię pożre...buziaki.

    ReplyDelete
  11. Jolu chciałoby się napisać witaj w klubie ale nikt do takiego klubu nie chce należeć.Ja też od ponad tygodnia walczę z grypą i jej powikłaniami,tak więc uważaj i zdrowiej proszę.Twój blog ma bardzo ciekawe działy i cokolwiek postanowisz i tak warto do Ciebie zaglądać:)))Pozdrawiam serdecznie i zdrowia życzę:)))

    ReplyDelete
  12. Kochane dziewczyny bardzo dziekuję za zainteresowanie i słowa, było mi bardzo miło i to pomaga, buziaki dla wszystkich. Do moich ulubionych blogów dotrę z czasem. Na razie udao mi się napisać tego posta i zrobić zdjęcia do zadań na poniedziałek i wrocić do pracy... nadal muszę spać dosyć długo, bo nie mam jeszcze tych sił co wcześniej.

    ReplyDelete
  13. Droga Jolu, życzę zdrowia!!! Z całego serducha.
    Ja ostatnio ciągle przebywam u lekarzy...
    Odpoczywaj, blog może poczekać.
    Buziaki!!!

    ReplyDelete