Monday, 8 January 2018

Moje wiersze



Jak wyglądałaby Ziemia , gdyby nie było granic?
Czy potrafimy mieć uczucia dla każdego człowieka?

Trudne pytania, bo pierwsze spowodowałoby chaos, a drugie jest niewygodne dla wielu z nas.
Nie będziemy równo wszystkich traktować, bo już taki defekt mamy. 

Dzisiaj byłam świadkiem miłej sceny, chociaż smutnej. Nie wiadomo jak pomóc, bo często są to ludzie już tak zmienieni i z innym sposobem życia, że trudno im cokolwiek uświadomić.
Przy stacji metra, gdzie wysiadam jest takie stanowisko bezdomnych. Poznosili sobie, koce, papiery, kartony, stare parasole...i tak siedzą, puszka na drobne, kartka o pomoc.
Wczoraj jedna z bezdomnych dostała różowe adidasy i przymierzała z radością małego dziecka. Miło było na nią popatrzeć i jej zachwyt.
Nieraz mało potrzeba, żeby poczuć więcej.

Trudność w pomocy jest taka, że nie chcą pracować, bo ciężka praca jest, ale nie podołają jej, a łatwiejsza to zaczynają się schody. Ukończone szkoły, zdobyte dyplomy...


Mały biały domek

zbuduję go na wietrze
będzię miał skrzydła
srebrzy się blaskiem księżyca i pyłem gwiazd
przez koronki mojego okna zagląda noc

w złotych szybach zarys rozbudzony  
świeże powietrze miesza się z zapachem chleba
masła i porannej kawy
to już ranek

każdą cegłę mojego domu noszę w sercu
podaję ci rękę bez słów
nie musisz znać mojej mowy
wystarczą gesty

otwieram drzwi

śpiewają ptaki
pachną kwiaty, a błękit nieba łączy się z obłokami

mój mały biały domek
nie zna granic
jest mój dla ciebie




7 comments:

  1. Cudnie Joluś ☺ Moja dusza nie zna granic ☺

    ReplyDelete
  2. Olcia dzięki za przeczytanie:)i tak jak piszes,, moja dusza nie zna granic,,buziaki.

    ReplyDelete
  3. Dziękuję Ci za to i uściski:)

    ReplyDelete
  4. Od takich marzeń, jolu zaczynamy, a potem, kto wie? Ubrać marzenie w słowa to wielka rzecz!
    Z bezdomnymi jest wielki problem, tutaj także, ale niektórzy tak wybrali...

    ReplyDelete
  5. To prawda Asiu, przykro, że oni mają zaporę, bo najpierw tak się złożyło , późnej tak chcieli i nie potrafią nic zrobić, bo to już siedzi w psychice. Żal serce ściska i nic nie poradzisz to jak z narkomanami , nieraz musisz odtrącić, żeby spadli na dno i otrzeźwieli. Płacze ci dusza i musisz tak zrobić, bo zamiast pomóc zaszkodzisz.

    ReplyDelete
  6. Jolu jest piękny:)))czytam i oddycham:)))los bezdomnych jest ciężki ale niektórzy już nie potrafią żyć inaczej.Pozdrawiam serdecznie:))

    ReplyDelete